 |
|
Chwycę Twoją dłoń i niech nas poprowadzi tęcza.
|
|
 |
|
Gdzie jesteś? Proszę obiecaj mi, że to nie letarg.
|
|
 |
|
Nie spytam Cię kim jesteś, przecież się znamy. Już wcześniej zaglądałam w Twoje oczy, oboje to pamiętamy.
|
|
 |
|
bo słowami można ranić do możliwości granic..
|
|
 |
|
tak dziś silniejsza, nie obracam się za siebie, choć powracająca przeszłość czasem prześladuje nie wiesz?
|
|
 |
|
jeszcze wczoraj narzekałam na twoją obecność, dziś proszę cie wróć..
|
|
 |
|
dlaczego od urodzenia uczyli nas jak kochać, a nie nauczyli jak przestać ?
|
|
 |
|
Duszę w duszy zduszonych słów duszności, tracę oddech, tracę przytomność, nie tęsknie.
|
|
 |
|
Pośród konkretów , które były marzeniami żyję wciąż w podróży gdzieś między twoimi kłamstwami .
|
|
 |
|
Gra podtekstów , dwuznacznych gestów.
|
|
 |
|
Mógłbym oszukać sam siebie i chociaż przez chwilę żyć
jakbym miał wszystko o czym zawsze marzyłem.
|
|
 |
|
Mógłbym przestać udawać, że jakoś sobie radzę bez niego.
|
|
|
|