 |
|
I nawet nie wiem jakie sytuacje ten powodują impas
W sensie czy chcę wolności, czy chcę innej
Czy w samotności mi mieć przyjdzie
Moje szczęście, serce będzie prze zimne
|
|
 |
|
A czas nie stanie jak w szwajcarskim zegarku
Chodzi mi o to, że nie jestem jeszcze gotowy na to co
By mogło tu ze mną być jakbym nie zmienił nic
I chyba zrobię to po to by potem nic nie żałować
|
|
 |
|
nienawidzę milczenia, nie odzywania się do siebie, nie pisania. to jest gorsze niż zakończenie znajomości.
|
|
 |
|
Dlaczego mój umysł wciąż krąży wokół ciebie
Dlaczego planety myślą jak to
byłoby być tobą
|
|
 |
|
Uwierz, że ja już niczego od Ciebie nie oczekuje. Żadnych skrajnych uczuć, gorących spojrzeń ani obietnic, które łamiesz zanim zdążysz złożyć.
|
|
 |
|
Rzeczy niemożliwe robię od ręki. Na cuda trzeba poczekać.
|
|
 |
|
Coś tam jednak boli w środku.
|
|
 |
|
Muszę zebrać się w sobie. Zszyć się z powrotem. Skleić, nawet prowizorycznie, bo się rozlatuję./59sekund
|
|
 |
|
Dzięki Niemu nowy cel, motto, a Ty baw się mordo z kolejną idiotką.!
|
|
 |
|
Umarłem przez ciebie,
Chociaż właśnie dla ciebie tak pragnąłem żyć.
— Jan Brzechwa
|
|
 |
|
Żyj tak jakby każdy Twój dzień miałby być ostatnim. Pewnego razu się nie pomylisz.
|
|
 |
|
Nawalony facet wraca do domu i na podwórku zarzuciło go na drzewo rosnące przy ścieżce.
Z logiką normalną dla takiego stanu, postanowił zemścić się na drzewie, czyli wyciąć je w pień.
Wszedł do domu i dłuższy czas, bezskutecznie szuka piły.
W końcu podchodzi do żony i pyta:
- Gdzie piła?
Żona wystraszona odpowiada:
- U sąsiada.
- A dlaczego dała sąsiadowi?
Żona coraz bardziej wystraszona, odpowiada drżącym głosem:
- Dała, bo piła...
|
|
|
|