 |
|
Przepraszam Cię ostatni raz , więcej tak nie chcę już się czuć. Zamykam oczy
la, la, la - i czekam na Twój ruch . A jeśli pójdzie coś nie tak i siebie znać nie będziemy
już - nie powiem jak mi Ciebie brak , bo nie ma takich słów ...
|
|
 |
|
ale wiesz.. w głębi serca to mam cichą nadzieję, że jednak się mylę. Powiedz, że się mylę.
|
|
 |
|
możliwe, że to ja jestem ta winna. a może obydwoje jesteśmy?
|
|
 |
|
i to właśnie jemu chce o wszystkim powiedzieć, a jego... jego nie ma.
|
|
 |
|
wiesz i wracam do domu, zmęczona po całym dniu w szkole, po treningach. oczy same mi się zamykają, czuję się okropnie, odechciewa mi się wszystkiego i wiesz co się dzieje? czuję wibracje w kieszeni i widzę wiadomość od Niego i jakoś tak się uśmiecham i od razu mi lepiej, a na smsa "Jak samopoczucie kochanie?" szczerze odpisuję "Teraz już dużo lepiej".
|
|
 |
|
to wszystko już posunęło się za daleko. i nie wystarczy już głupie przepraszam. nie ważne jak szczere by ono było. po prostu wypaliliśmy się, my - razem. teraz, kiedy tak analizuje nasz czas, to wszystko co przeżyliśmy wydaje się jednym wielkim kłamstwem. Oszukiwałeś mnie na każdym możliwym kroku, a ja głupia zawsze Ci wierzyłam i wybaczałam. zawsze, za każdym pierdolonym razem. jednak tym razem... sprawy zaszły za daleko. chyba nasz czas minął. więc co innego nam zostaje niż powiedzenie sobie czułego "żegnaj" ?
|
|
 |
|
zacząłam potrzebować tego, na co mówisz bliskość. Z nadzieją w sercu, a w oczach z iskrą.
|
|
 |
|
Ja gram o wszystko, daję Ci słowo Zawsze do końca, bezwarunkowo.
|
|
 |
|
Były takie chwile, gdy dumę chciałam schować. Podejść do ciebie i bez słowa pocałować.
|
|
 |
|
Nie chcę szukać szczęścia tam, gdzie go nie znajdę. Jaki kolor radość ma? Podaj mi barwę. Pomaluję nią swój świat, miejsce każde, pomaluję nią swą twarz i wyobraźnie.
|
|
 |
|
Produkujemy iluzję bez szans na to, by się spełniły, a jednak oddychamy każdą. Stają się sensem. Przy nich odnajdujemy nasze miejsce. Chcemy się mylić, by stłumić własne serce.
|
|
 |
|
Uczucia są piękne lecz nie zawsze coś warte, to logika betonu , ziom szeregi zwarte.
|
|
|
|