 |
|
Niszczę sobie włosy farbą, wątrobe wódką, płuca fajkami, a serce Tobą.
|
|
 |
|
I kiedy Ty się staczałeś, ja z pomocą przyjaciół znów wznosiłam się w górę.
|
|
 |
|
Mówi, że tęskni. Zapomina, że sam pozwolił mi odejść.
|
|
 |
|
zadzwoń do mnie za kilka lat, ja na pewno nie zapomnę jak pozmieniałeś mój świat.
|
|
 |
|
kladziesz sie spac myslisz o mnie , wiem to . budzisz sie u boku innej i wciaz o mnie myslisz . moge sie zalozyc , ze nawet nie znasz jej imienia . a wiesz dlaczego ? bo robisz to tylko dlatego zeby zapomniec o mnie . chcesz siebie przekonac , ze potrafisz zyc bezemnie , ze jest tyle innych ktorymi mozesz mnie zastapic . a tak naprawde nie potrafisz nawet przestac o mnie myslec . i to cie boli , chociaz mozesz miec nie jedna w lozku , przy mnie juz nigdy nie zasniesz . / maybe_baby
|
|
 |
|
nie popełnię tego błędu z przeszłości i nie pozwolę żebyś miał mnie w garści, robił co chciał ze mną i przy tym powoli mnie niszczył. nie będę już płakać nocami i wydzwaniać do Ciebie byś odezwał się do mnie, to ty będziesz błagał mnie żebym Ci pomogła samą swoją obecnością. i wiesz co jest najśmieszniejsze? że sam nauczyłeś mnie takiego postępowania w stosunku do Twojej osoby.
|
|
 |
|
Potrafiłam odejść, choć uwierz, że nie chciałam. Wszystko dlatego, że szanuję samą siebie i wolę ryczeć samotnie w poduszkę, niż kolejny raz patrzeć jak mnie ranisz, a ja nic z tym nie robię./esperer
|
|
 |
|
chcialabym zobaczyc cie jeszcze raz , wiem ze nie wyjasnilismy sobie wszystkiego . / maybe_baby
|
|
 |
|
myslisz , ze to juz przeszlosc . minelo tyle czasu od waszego ostatniego spotkania . juz o nim zapomnialas , pogodzilas sie z tym i zyjesz swoim zyciem . jednak nadejdzie moment ze sie spotkacie , staniecie na przeciw siebie a wtedy , uwierz , wszystko wroci . i na nic pojda te wszystkie dni , tygodnie , miesiace . od poczatku bedziesz musiala nauczyc sie zapominac . nie chce cie oklamywac , bedzie jeszcze trudniej . / maybe_baby
|
|
 |
|
chodź, namieszamy sobie w życiu, jak zawsze. Chodź, będzie fajnie, znowu zaczniemy do siebie pisać i robić nadzieję, a później z dnia na dzień przestaniemy się znać.
|
|
 |
|
"Westchnął cichutko, kiedy usłyszał jej pytanie. Zaczął huśtać się na tylnych nogach krzesła. Odrzucił głowę do tyłu, szukając odpowiednich słów. Znalazł je, ale dopiero po chwili. Dziewczyna zdążyła już wziąć oddech, żeby powiedzieć coś innego, aczkolwiek nie zdążyła wypowiedzieć ani słowa. - Co jest najgorszego w miłości? To, że kiedy zakochasz się - tak naprawdę, nie zauroczysz - to choćbyś została odtrącona nie wiadomo ile razy... - Jego szorstki, chłodny głos rozdarł powietrze. Wibrował w nim, szukając drogi do uszu siedzącej przed nim dziewczyny. - To dalej będziesz chciała kochać i być kochaną. Nie ważna jest ilość odrzuceń. Bo zakochanie to ten dziwny stan, gdzie ból bardzo blisko graniczy z przyjemnością; umysł odmawia posłuszeństwa; troszczysz się nie o siebie, ale o drugą osobę. I cały ten bajzel sprawia, że zapominasz o całym świecie. Zapamiętał te słowa. Zapamiętał je, jako ostatnie słowa do niej wypowiedziane. Bo kiedy spotkał ją trochę później, to już nie była ta sama osoba."
|
|
 |
|
Lubię gdy patrzysz na mnie z takim zaciekawieniem. Lubię gdy tak słodko się uśmiechasz. Lubię gdy dotykasz mojej twarzy i odgarniasz moje włosy. Lubie gdy całujesz mnie po szyi. Lubię gdy powtarzasz, że znów pięknie wyglądam. Lubię gdy przytulasz mnie tak mocno, że ledwo łapię oddech. Lubię gdy dotykasz mojego brzucha, nawet pomimo tego, że powoduje to ciarki na całym ciele. Lubię gdy w milczeniu wpatrujesz się w moje oczy, pokazując tym samym całe swoje uczucie. Lubię wszystko, co jest związane z Tobą. Lubię. / napisana
|
|
|
|