 |
|
sprawiasz, że chciałabym mieć więcej niż jeden środkowy palec. [ kwejk ]
|
|
 |
|
pamiętam, gdy markerem napisałeś mi na nadgarstku ' forever ' . zaśmiałam się wtulając się w Twoje bezpieczne ramiona. czułam, że mam przy sobie cząstkę siebie. coś, co uzupełniało mnie i moje serce. później okazało się, że napis był tak trwały, jak twoje uczucie. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Już za 30 dni. ♥ Będzie stała w pokoju duża, świecąca i prześliczna świerkowa choinka obwieszona łańcuchami i kolorowymi bąbkami, a pod nią prezenty. Przyjdzie sąsiad przebrany za Świętego Mikołaja, będzie brał młodsze rodzeństwo na kolana pytając czy były grzeczne tego roku. Znów będziemy śpiewać kolendy całą rodziną, to co najbardziej uwielbiam. Potem podzielimy się opłatkiem a przy tym będziemy życzyć sobie wszystkiego co najlepsze. Na koniec nawpierdzielamy się jedzenia które przyszykowała Mama i pójdziemy spać. ♥ [Jachcenajamaice]
|
|
 |
|
Ta, kurwa te zajebiste tęczówki będę pamiętała już zawsze. [bez_schizy]
|
|
 |
|
Patrzysz na niego jak na ideał. Inponuje ci jego postawa, zachowanie . Kręci cie jego uśmiech i spojrzenie pełne ignorancji a zarazem wsparcia. Marzysz aby choć przez chwilę potrzymał cię w ramionach albo chociaż dotkną . Chcesz aby nazywał cię " moja " . Widzisz jak spogląda na ciebie dyskretnie. Ale obudź się kochana. To tylko jego sposób . Aby zawsze mieć kogoś na zapas. I ranić kolejną dziewczynę. | choohe.
|
|
 |
|
A jutro PIĄTEK ♥ | choohe.
|
|
 |
|
cała zakrwawiona, podbiegła do niego. - nie, nie, nie. - zaczęła krzyczeć, szczypiąc się na wszystkie możliwe sposoby. - jesteś i będziesz. tak, tak, tak. - wypowiadała pomiędzy próbami na złapanie oddechu. ręce. pokaleczone od szkła ręce. rozbijanie filiżanek z których wspólnie pijali czekoladę wymieniając się najsłodszymi pocałunkami świata. jego puste, tępe spojrzenie, utwierdzające ją w fakcie, że o dziś musi radzić sobie sama. jak dziecko oddanie do domu dziecka. jak szczeniak, oddany do schroniska. - bądź. nie rób mi tego. - błagała osuwając się z niemocy na nogach. - byłem. przepraszam, że byłem. - wypowiedział, napięcie odwracając się w drugą stronę. wiedząc, że gorszą krzywdę zrobił jej swoją obecnością niż tym, gdyby nigdy się nie pojawił. pozostawiona sama sobie z zakrwawioną koszulka, zaczęła strzepywać opiłki porcelany, które ówcześnie starała się wgniesć w swoją klatkę piersiową z nadzieją, że uda jej się dotrzeć do serca, uciszając jego krzyk. nieskutecznie.
|
|
 |
|
nie ma nic gorszego od zwyklego przyzwyczajenia. od zwykłego wyciągania z szafki dwóch kubków zamiast jednego i wybuchanie płaczem, na samo dno herbaty. nie ma nic bardziej toksycznego niż nadzieja, że coś trwa wiecznie. że uczucia nie przemijają, a ludzie nie odchodzą. widywanie kogoś jedynie po zamknięciu swoich oczu jest najgorszą, najbardziej prymitywną formą cierpienia. zapomnienie zapachu, dreszczy na plecach poprzedzonych dotykiem. z czasem spojrzenia, które kiedyś było wszystkim. a to wszystko odeszło, pozostawiając nas z pustymi rękami i sercem, jak okradziony ze swojego minimalnego dobytku, bezdomny. bez niczego.
|
|
 |
|
- Kochasz go? Zastanów się nad tym pytaniem, i nie odpowiadaj pochopnie. - Zapytała. - Ym... - Cicho wyłgała. - Sama widzisz, pamiętaj, jeśli masz być z kimś z przymusu dlatego że twoi rodzice go lubią, czy twoje przyjaciółki mówią że to super ciacho nie rób tego. Mart się o siebie, a nie o przyjaciół. Bo to ty masz się męczyć w związku bez przyszłości i uczucia lub byś samemu ale być szczęśliwym. [Jachcenajamaice]
|
|
 |
|
Nie pozwolę aby jakiś sukinsyn niszczył mi życie. Jeb sie ! | choohe.
|
|
 |
|
Coraz bardziej żałuje że pozwoliłam ci wejść do mojego życia. | choohe.
|
|
|
|