 |
|
Na co dzień za dużo myślę, chcąc to wytłumaczyć. Myśl co chcesz, dobrze wiesz co dla mnie znaczysz.
|
|
 |
|
Uświadomiłam sobie, że stałeś się moim nałogiem. Cholernym, pieprzonym nałogiem
|
|
 |
|
Pragnę byś pewnego dnia pojawił się przed moimi drzwiami i patrząc mi z oczy powiedział, że beze mnie to nic, że jestem całym Twoim światem, że wszystko co robisz przypomina Ci mnie, że jeśli nie ja, to żadna, że śnisz o mnie, że w każdej innej szukałeś mnie, że.. że mnie kochasz i zrobisz wszystko bym była Twoja. A potem żebyś przytulił mnie tak mocno, by między nami nie było powietrza. I żebyś mnie pocałował tak, jak jeszcze nigdy nie całowałeś żadnej. Naprawdę, pragnę tego.
|
|
 |
|
Myślę że nasza relacja wejdzie na wyższy szczebel.
|
|
 |
|
Trudno być kimś w dzisiejszym świecie. A jeszcze trudniej być sobą.
|
|
 |
|
Chciałabym znowu się tak czuć , mieć motyle w brzuchu i uśmiech od ucha do ucha . Chciałabym ponownie odbierać telefon z myślą , że dzwonisz . Chciałabym denerwować się przed spotkaniem , a widząc Ciebie czuć przyspieszone bicie serca . Chciałabym ukradkiem na Ciebie spoglądać , a potem tak zwyczajnie patrzeć Ci głęboko w oczy i trzymać Cię za ręce , ściskać ile sił .
|
|
 |
|
Może i jestem zepsutą małolatą, która czasami nienawidzi siebie samej. Może czasami denerwuję się i komplikuję swoje życie. Może jestem jeszcze 'mała', ale potrafię bardzo kochać..
|
|
 |
|
Wśród wielu wspomnień miej choć jedno o mnie.
|
|
 |
|
Zawładnąłeś moim umysłem.
|
|
 |
|
Jesteś jak stara piosenka, której nie słuchałam od dawna, ale której tekst znam wciąż na pamięć.
|
|
 |
|
Jestem, nastolatka , czasem roztrzepana . Czasem smutną ,a czasem wesołą . Mam własne problemy jak każdy . Żyję własnym życiem z ludźmi których z nam od dawna i z nowymi . Niektórzy z nich znaczą dla mnie wszystko inni trochę mniej . Popełniam błędy , nawet dość często , ale próbuję je jakość pokonać , a nie uczyć się z nimi żyć . Mam uczucia i łzy i jestem łatwo wierna ..Może przez to cierpię . Jestem jaka jestem i nie zmienię się , dlatego że Ci się to nie podoba . Albo akceptujesz mnie taka jak jestem , albo nara kochanie !
|
|
 |
|
Nie zliczysz, ile razy mówiłaś, że jest okej, a tak naprawdę rozpierdalało cię od środka. Nie zliczysz, ile razy uśmiechnęłaś się, chociaż miałaś ochotę płakać jak dziecko. Nie zliczysz, ile razy oszukiwałaś samą siebie, że on cię kocha. Nie zliczysz, ile razy spierdoliłaś coś, na czym ci cholernie zależało. Nie zliczysz, ile razy miałaś ochotę umrzeć, zapaść się pod ziemię, po prostu zniknąć. Nie zliczysz, ile razy tak bardzo pragnęłaś być szczęśliwa, a za każdym razem znowu coś stawało ci na drodze.
|
|
|
|