 |
kiedy widziałam w dolnym rogu żółte słoneczko z twoim imieniem; serce podchodziło mi do gardła, ręce stawały się mokre, a usta się śmiały.
|
|
 |
kup mi igłę i nitkę i pozaszywaj moje serce.
|
|
 |
kiedyś wrzucę te miłość do pojemnika z napisem: nie dotykać!
|
|
 |
'licz na siebie, jeśli umiesz liczyć' słoń
|
|
 |
sama już nie wiem czy starałeś się o moje serce czy dupę.
|
|
 |
wiem, że po tym wszystkim powinnam cię znienawidzić, ale ja tak nie potrafię! za każdym razem kiedy próbuję, przypominam sobie te wszystkie dni spędzone razem, te słowa wypowiadane przez ciebie i te wszystkie pocałunki.
|
|
 |
bądź moim lekarstwem na nieprzespane noce, zapłakane dni i wypalone papierosy.
|
|
 |
jestem tylko głupią, małą dziewczynką, która wierzy zachłannie w twoje słowa, zastępujesz mi tlen.
|
|
 |
najlepiej było ci mnie zostawić z braku samodzielności... ale czy ty nie rozumiesz, że bez ciebie sobie na pewno nie poradzę?
|
|
 |
kurwa, nawet nie wiesz jak mnie męczy ta twoja obojętność.
|
|
 |
z tych moich bezsennych nocy można by ułożyć niezłą komedię ; o.
|
|
 |
-kiedyś będziesz się śmiała z tej swojej naiwności, z tego, że cię zostawił i że tak przejmowałaś się jego utratą. - no właśnie, kiedyś.
|
|
|
|