 |
|
Gdy patrzę na nasz związek z perspektywy czasowej, stwierdzam, że dobrze, że ode mnie uciekłeś. Przynajmniej ty przeżyłeś. / fadetoblack
|
|
 |
|
w chuj ciężko jest się pozbierać w jedną głupią całość.
|
|
 |
|
To takie smutne, że nie widzę w Twoich oczach swojego odbicia, że echo przeszywa ciszę. Że kiedy wołam Twoje imię odpowiada mi nicość. A zapach twych perfum rozwiał wiatr i już ich nie czuję. To takie smutne, że twoje zdjęcie w ramce na półce zastąpiła płyta Eldo, i tak cholernie żałuję, że wszyscy po kolei usunęli mi twoje wiadomości na gadu, smsy czy nawet twoje numery od czegokolwiek. Tak bardzo pragnę powiedzieć Ci, że tęsknię, chociaż wiem, że to by niczego nie zmieniło. Wybacz mi za mą miłość do Ciebie. Tak w chuj przepraszam.
|
|
 |
|
Czuję się samotna. Jestem samotna w tłumie ludzi, których wydawałoby się, że znam. To najgorszy rodzaj samotności. / fadetoblack
|
|
 |
|
bo teraz czas gra na naszą niekorzyść.
|
|
 |
|
Wiem, że wszystko robisz z troski o mnie. Zdaję sobie sprawę, że rozstanie to też był przejaw tej troski. Przecież znasz mnie doskonale i wiesz, jak bardzo lubię umierać. / fadetoblack
|
|
 |
|
Już nic nas nie łączy, ty żyjesz swoim cudownym życiem, będąc gwiazdą, a ja żyję swoim życiem będąc sobą.
|
|
 |
|
kłamał mi prosto twarz, że mnie kocha, a potem potajemnie jebał się z nią gdzie popadnie.
|
|
 |
|
był dobry w mówieniu, rozwalał mi swoimi tekstami system, ale tak szczerze? nie mamy już o czym gadać.
|
|
 |
|
Każdy czasem dosięga dna, ale wiesz, że bez Ciebie ja bym na zawsze na nim została?
|
|
 |
|
Byłbyś idealnym mordercą. Powietrze przesycone jest Twoim trującym zapachem. Zabijasz, istniejąc. / fadetoblack
|
|
 |
|
Krew / Ból / Rozdrapuję rany, zwiększam cierpienie. / Tabletki / Wódka / Słabnę, nic nie widzę... Tylko szum w uszach. / Tarzam się po ziemi / Zartygam / Milknę. / Lodowate ciało i cisza. / fadetoblack, kolejny stary, przypadkiem znaleziony wiersz.
|
|
|
|