 |
są problemy za które oddałabyś parę swoich ulubionych butów, które mówią do ciebie 'mamo', byle by się ich pozbyć.
|
|
 |
drżysz ze strachu, który buszuje po twoim ciele, równie drastycznie co dym nikotynowy w płucach. zabija po kolei, z masochistyczną perfekcją każdy kawałek twoich wnętrzności. problemy straszne, równie bardzo co potwory z dzieciństwa, nienagannie cię nachodzą. ale przed nimi nie jest w stanie uchronić nawet kołdra.kładziesz się do łóżka, spać jest lepiej niż żyć na jawie, wtedy mniej boli. śmierć jest dobrym rozwiązaniem. czasami jedynym. ale dla tych kilku uśmiechów w przyszłości, żyjesz. nawet tych, wywołanych lękiem, przy którym dostajesz szczękościsku w obawie, że może być jeszcze gorzej niż na chwilę obecną.
|
|
 |
opierdoliłaś więcej pni niż jebany tartak !
|
|
 |
nie mów do mnie jakbym była głupia.
|
|
 |
my new nickname is idiot.
|
|
 |
ponoć człowiek uczy się na błędach , wiem , już to przetestowałam.
|
|
 |
jeszcze niedawno byłeś głównym obiektem moich myśli , moich marzeń . A teraz? myśle jedynie jak moglam byc taka głupia .
|
|
 |
i mam tak wyjebane , że aż mnie to dziwi .
|
|
 |
juz teraz będzie coraz łatwiej , na pewno.
|
|
 |
i wciąż zadaje sobie to samo pytanie , dlaczego tak późno zrozumiałam że jesteś takim idiotom ?
|
|
 |
mimo wszystko chciałabym, żebyś umarł przede mną. miałabym, wtedy pełną świadomość, że już żadna inna nie skosztuje Twoich ust. wiem, że to cholernie egoistyczne, ale zwyczajnie marzę, żeby przysiąść przy Twoim grobie, delikatnie całując marmurę nagrobka, w końcu obiecałam, że Cię nigdy nie zostawię, a odchodząc jako pierwsza, załamałabym daną obietnicę.
|
|
 |
i pomyśleć że jeszcze 2h temu chciało mi sie z tego wszystkiego śmiać ..
|
|
|
|