głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika teronynta

2. Sztuką jest przyzwyczaić się do tego  że wybrała Ciebie. Zostaje mi tylko prosić Cię  abyś nigdy nie zrobił jej krzywdy i nie pozwolił  żeby zapłakała choć raz. Zapamiętaj to co mówię póki możesz  bo jeśli zniknie z Twojego życia to będziesz tęsknił. Nie myśl  że będzie łatwo zapomnieć. Może i łatwo było zapomnieć o niektórych dziewczynach  ale o niej się nie da. Ona jest wyjątkowa. Nigdy nie widziałem żadnego uśmiechu  który równałby się jej. Kiedyś powiedziałem jej  że jest piękna  a ona odpowiedziała  że widzę zbyt dużo  a wtedy zamknąłem oczy i powiedziałem  że nadal jest najpiękniejszą osobą na świecie. Więc zrób to i powiedz jej jak bardzo jej uśmiech jest wspaniały  jak te oczy Cię hipnotyzują. Ta dziewczyna potrzebuje kogoś kto otworzy się dla niej i zrozumie jej duszę. Niech kładzie głowę na Twoim ramieniu  nawet jeśli czujesz lekki dyskomfort i boisz się wtedy poruszyć.

przypadkowy dodano: 27 października 2013

2. Sztuką jest przyzwyczaić się do tego, że wybrała Ciebie. Zostaje mi tylko prosić Cię, abyś nigdy nie zrobił jej krzywdy i nie pozwolił, żeby zapłakała choć raz. Zapamiętaj to co mówię póki możesz, bo jeśli zniknie z Twojego życia to będziesz tęsknił. Nie myśl, że będzie łatwo zapomnieć. Może i łatwo było zapomnieć o niektórych dziewczynach, ale o niej się nie da. Ona jest wyjątkowa. Nigdy nie widziałem żadnego uśmiechu, który równałby się jej. Kiedyś powiedziałem jej, że jest piękna, a ona odpowiedziała, że widzę zbyt dużo, a wtedy zamknąłem oczy i powiedziałem, że nadal jest najpiękniejszą osobą na świecie. Więc zrób to i powiedz jej jak bardzo jej uśmiech jest wspaniały, jak te oczy Cię hipnotyzują. Ta dziewczyna potrzebuje kogoś kto otworzy się dla niej i zrozumie jej duszę. Niech kładzie głowę na Twoim ramieniu, nawet jeśli czujesz lekki dyskomfort i boisz się wtedy poruszyć.

3. Ona jest bardzo rozmowna i wcale nie robi się dziwnie  kiedy zaczyna być cicho  bo wtedy będzie uspokajać głowę na Twoich kolanach i myśleć o tym ile dla niej znaczysz. Pamiętaj  żeby zawsze mieć dwie kołdry na łóżku  bo inaczej grozi Ci zimno. Jest trochę samolubna podczas snu. Przekaż jej  że wciąż o niej myślę i że biorąc pod uwagę wszystko co straciłem w życiu i za czym niewątpliwie tęsknie najbardziej jest ona. Powiedz jej  że jeśli to nie była miłość  to nie byłoby żadnych planów ani zazdrości  a serce by nie bolało. Że jeśli to nie była miłość  to nie byłoby pragnienia  ani strachu przed samotności. Jeśli to było coś innego to nie tęskniłbym  a moje myśli nie skupiałyby się tylko i wyłącznie na myślach o Niej. Proszę powiedz jej  że jeśli to nie była miłość  to nie poświęciłbym się tak dla nas i nie leżałbyś z nią teraz. I daj jej buziaka w czoło na dobranoc ode mnie  chłopcze. I nie rób ani nie mów nic poza tym. Ona zamknie oczy i będzie mnie pamiętać.

przypadkowy dodano: 27 października 2013

3. Ona jest bardzo rozmowna i wcale nie robi się dziwnie, kiedy zaczyna być cicho, bo wtedy będzie uspokajać głowę na Twoich kolanach i myśleć o tym ile dla niej znaczysz. Pamiętaj, żeby zawsze mieć dwie kołdry na łóżku, bo inaczej grozi Ci zimno. Jest trochę samolubna podczas snu. Przekaż jej, że wciąż o niej myślę i że biorąc pod uwagę wszystko co straciłem w życiu i za czym niewątpliwie tęsknie najbardziej jest ona. Powiedz jej, że jeśli to nie była miłość, to nie byłoby żadnych planów ani zazdrości, a serce by nie bolało. Że jeśli to nie była miłość, to nie byłoby pragnienia, ani strachu przed samotności. Jeśli to było coś innego to nie tęskniłbym, a moje myśli nie skupiałyby się tylko i wyłącznie na myślach o Niej. Proszę powiedz jej, że jeśli to nie była miłość, to nie poświęciłbym się tak dla nas i nie leżałbyś z nią teraz. I daj jej buziaka w czoło na dobranoc ode mnie, chłopcze. I nie rób ani nie mów nic poza tym. Ona zamknie oczy i będzie mnie pamiętać.

Jestem jego złamanym sercem  jestem jego 9 paczką papierosów w tym tygodniu  jestem bólem w głowie i nagłym szarpnięciem gdzieś w okolicach żołądka  jestem jego krzykiem  jego strachem  chorobą  połówką pitą do lustra  udawaniem  że nic  a nic nie boli  jestem jego słabością i szaleństwem  jestem każdą z tych rzeczy  które go przerażają  ale jestem wszystkim  jestem dla niego tym samym czym on jest dla mnie.

niecalkiemludzka dodano: 27 października 2013

Jestem jego złamanym sercem, jestem jego 9 paczką papierosów w tym tygodniu, jestem bólem w głowie i nagłym szarpnięciem gdzieś w okolicach żołądka, jestem jego krzykiem, jego strachem, chorobą, połówką pitą do lustra, udawaniem, że nic, a nic nie boli, jestem jego słabością i szaleństwem, jestem każdą z tych rzeczy, które go przerażają, ale jestem wszystkim, jestem dla niego tym samym czym on jest dla mnie.

Wiesz  kiedy ból jest tak wielki  że nie możesz oddychać. Serce spowalnia swój rytm  źrenice się zwężają  a Ty czujesz fizyczne cierpienie  chociaż przecież nawet nikt Cię nie dotyka. Kiedy masz kolejną z rzędu bezsenną noc  kiedy rano już wiesz  że ten dzień nie będzie różnił się niczym od poprzednich. Masz świadomość  że oto upadłaś już tak nisko  że nikt nie jest w stanie po Ciebie sięgnąć i Cię podnieść. Nawet nie płaczesz  oduczyłaś się już dawno temu  przecież to i tak niczego nie zmienia  prawda? Uśmiech nie ma nic wspólnego ze szczęściem  a jedynie kolejnym teatrzykiem  gdy unosisz te kąciki ust  chociaż tak ciążą ku dołowi. Wiesz  kiedy będzie już tak kurewsko źle  kiedy przestaniesz widzieć nadzieję na lepsze jutro  kiedy Twoje życie zamieni się w równą pochyłą ku upadkowi... Ciesz się. Ciesz się  bo kiedy zupełnie skurwisz się z bólem  to znak  że teraz wszystko zacznie się układać  bo oto nie zaznasz już niczego gorszego od tego co właśnie przeszłaś. esperer

esperer dodano: 27 października 2013

Wiesz, kiedy ból jest tak wielki, że nie możesz oddychać. Serce spowalnia swój rytm, źrenice się zwężają, a Ty czujesz fizyczne cierpienie, chociaż przecież nawet nikt Cię nie dotyka. Kiedy masz kolejną z rzędu bezsenną noc, kiedy rano już wiesz, że ten dzień nie będzie różnił się niczym od poprzednich. Masz świadomość, że oto upadłaś już tak nisko, że nikt nie jest w stanie po Ciebie sięgnąć i Cię podnieść. Nawet nie płaczesz, oduczyłaś się już dawno temu, przecież to i tak niczego nie zmienia, prawda? Uśmiech nie ma nic wspólnego ze szczęściem, a jedynie kolejnym teatrzykiem, gdy unosisz te kąciki ust, chociaż tak ciążą ku dołowi. Wiesz, kiedy będzie już tak kurewsko źle, kiedy przestaniesz widzieć nadzieję na lepsze jutro, kiedy Twoje życie zamieni się w równą pochyłą ku upadkowi... Ciesz się. Ciesz się, bo kiedy zupełnie skurwisz się z bólem, to znak, że teraz wszystko zacznie się układać, bo oto nie zaznasz już niczego gorszego od tego co właśnie przeszłaś./esperer

Na pewno są jeszcze normalni faceci. Mój były zagarnął tyle skurwysyństwa dla siebie  że musiało dla kogoś braknąć. esperer

esperer dodano: 27 października 2013

Na pewno są jeszcze normalni faceci. Mój były zagarnął tyle skurwysyństwa dla siebie, że musiało dla kogoś braknąć./esperer

2  znów się głupio sprzeczamy i idziemy na górę. siada obok mnie  skierowany na wprost.  co u ciebie mała? nie wypiłaś czasem za dużo? ojoj  nie ładnie  uważnie słucha wszystkiego co mu mówię. dokładnie opowiadam to co się działo przez ostatnie kilka godzin  pokazuję jak tańczyłam z dziewczynkami  opisuję prezent który na niego czekał. i kiedy orientuję się  że znowu mówię za dużo i stanowczo za szybko  a on coraz szerzej się uśmiecha  pytam się go dlaczego nie może zostać. mówi o jakimś spotkaniu  że jest umówiony i w sumie  to musi już lecieć. odchodzi bez pożegnania. siedzę jak wryta  martwo spoglądając na stół. jak to? czy to znaczy  że..? orientuję się  że reszta zaczyna do mnie machać sprawdzając czy żyję. uśmiecham się i mówię  że wszystko jest jak najbardziej okej  ale muszę na chwilę wyjść. chwytam torbę i wybiegam na balkon i właśnie w tym momencie pękła we mnie ostatnia tama.

briefly dodano: 27 października 2013

2) znów się głupio sprzeczamy i idziemy na górę. siada obok mnie, skierowany na wprost. "co u ciebie mała? nie wypiłaś czasem za dużo? ojoj, nie ładnie" uważnie słucha wszystkiego co mu mówię. dokładnie opowiadam to co się działo przez ostatnie kilka godzin, pokazuję jak tańczyłam z dziewczynkami, opisuję prezent który na niego czekał. i kiedy orientuję się, że znowu mówię za dużo i stanowczo za szybko, a on coraz szerzej się uśmiecha, pytam się go dlaczego nie może zostać. mówi o jakimś spotkaniu, że jest umówiony i w sumie, to musi już lecieć. odchodzi bez pożegnania. siedzę jak wryta, martwo spoglądając na stół. jak to? czy to znaczy, że..? orientuję się, że reszta zaczyna do mnie machać sprawdzając czy żyję. uśmiecham się i mówię, że wszystko jest jak najbardziej okej, ale muszę na chwilę wyjść. chwytam torbę i wybiegam na balkon i właśnie w tym momencie pękła we mnie ostatnia tama.

1  siedzimy wszyscy razem  tam gdzie zawsze. każdy z nich już dostał swoją porcję szczęścia  a ja szczelnie owinięty  trzymam w dłoniach ostatni kawałek  ostatnią nadzieję  że jednak się zjawi.  on nie przyjdzie   skąd wiesz? przecież mówił  że później wbije  że postara się  że...   słuchaj  nie zrozum tego źle  ale on zawsze tak mówi  gorąca łza zaczyna spływać po zimnym policzku  staram się ją wytrzeć rękawem najszybciej jak potrafię  tak aby jej nie zauważyli.oddaję im pudełko i obserwuję jak znika to co chroniłam przez ostatnie pół godziny. nie dbam już o nic  znów się zatracam. nie ważne  że mieszam  muszę się uspokoić  nie mogę dopuścić do siebie tych wszystkich emocji. i nagle  widzę jego uśmiech zza szyby samochodu.  to on?  słyszę ich ciągłe pytania  a ja wiem  jestem na sto procent pewna  że to właśnie on podjechał. wysiada i idzie w moim kierunku.  co jemy? gdzie moja porcja?

briefly dodano: 27 października 2013

1) siedzimy wszyscy razem, tam gdzie zawsze. każdy z nich już dostał swoją porcję szczęścia, a ja szczelnie owinięty, trzymam w dłoniach ostatni kawałek, ostatnią nadzieję, że jednak się zjawi. "on nie przyjdzie" "skąd wiesz? przecież mówił, że później wbije, że postara się, że..." "słuchaj, nie zrozum tego źle, ale on zawsze tak mówi" gorąca łza zaczyna spływać po zimnym policzku, staram się ją wytrzeć rękawem najszybciej jak potrafię, tak aby jej nie zauważyli.oddaję im pudełko i obserwuję jak znika to co chroniłam przez ostatnie pół godziny. nie dbam już o nic, znów się zatracam. nie ważne, że mieszam, muszę się uspokoić, nie mogę dopuścić do siebie tych wszystkich emocji. i nagle, widzę jego uśmiech zza szyby samochodu. "to on?" słyszę ich ciągłe pytania, a ja wiem, jestem na sto procent pewna, że to właśnie on podjechał. wysiada i idzie w moim kierunku. "co jemy? gdzie moja porcja?"

nie czytaj mi w myślach! piękne... teksty briefly dodał komentarz: nie czytaj mi w myślach! piękne... do wpisu 27 października 2013
To masz być Ty. To musisz być Ty. W zasadzie nie wiem nic więcej  nie mam planu  pieniędzy  mieszkania  dyplomu  pracy  a Ty nie masz odpowiedniego garnituru  ale mamy samochód i mnóstwo  mnóstwo wiary i na razie mamy jeszcze trochę czasu  więc tak  tak  tak  tak  nikt nie musi o niczym wiedzieć  możemy uciec i och  to takie głupie  ale nieskończenie pewne i to wszystko co wiem  to musisz  musisz być Ty.

niecalkiemludzka dodano: 26 października 2013

To masz być Ty. To musisz być Ty. W zasadzie nie wiem nic więcej, nie mam planu, pieniędzy, mieszkania, dyplomu, pracy, a Ty nie masz odpowiedniego garnituru, ale mamy samochód i mnóstwo, mnóstwo wiary i na razie mamy jeszcze trochę czasu, więc tak, tak, tak, tak, nikt nie musi o niczym wiedzieć, możemy uciec i och, to takie głupie, ale nieskończenie pewne i to wszystko co wiem, to musisz, musisz być Ty.

Już raz to się wydarzyło. Nie..nie wydaje mi się. Pamiętam dokładnie że przechodziłam przez to samo. Wtedy też byłam absolutnie najbardziej szczęśliwa na świecie a po jakimś czasie stałam się imitacją człowieka. Skórą i kośćmi. Jedynie one symbolizowały przynależność do rasy ludzkiej.Ktoś swobodnie mógłby wziąć mnie za ducha. Tak bardzo odbiegałam od obrazu normalnego człowieka.Byłam nieszczęśliwa. I każda cząstka mnie głośno to oznajmiała. Zupełnie jak dziś nie umiałam wykrzesać  z siebie radości.Znaleźć powód do przetrwania. Będę znów motać się pomiędzy ogromnym pragnieniem życia  a zbyt małym nakładem sił do egzystowania. Po raz kolejny muszę odnaleźć kogoś kto mi pokaże jak należy walczyć. Kto napędzi znów cały mechanizm mojego serca. A potem opuści mnie bym mogła poszukać następnego wybawcy. I tak powstaje błędne koło hoyden

briefly dodano: 26 października 2013

Już raz to się wydarzyło. Nie..nie wydaje mi się. Pamiętam dokładnie,że przechodziłam przez to samo. Wtedy też byłam absolutnie najbardziej szczęśliwa na świecie,a po jakimś czasie stałam się imitacją człowieka. Skórą i kośćmi. Jedynie one symbolizowały przynależność do rasy ludzkiej.Ktoś swobodnie mógłby wziąć mnie za ducha. Tak bardzo odbiegałam od obrazu normalnego człowieka.Byłam nieszczęśliwa. I każda cząstka mnie głośno to oznajmiała. Zupełnie jak dziś nie umiałam wykrzesać z siebie radości.Znaleźć powód do przetrwania. Będę znów motać się pomiędzy ogromnym pragnieniem życia, a zbyt małym nakładem sił do egzystowania. Po raz kolejny muszę odnaleźć kogoś kto mi pokaże jak należy walczyć. Kto napędzi znów cały mechanizm mojego serca. A potem opuści mnie bym mogła poszukać następnego wybawcy. I tak powstaje błędne koło/hoyden
Autor cytatu: hoyden

trzymając jego dłoń  widząc miłość w jego oczach  mając obok najwspanialszych ludzi po słońcem  pierwszy raz  od dawna  bez strachu i obaw przyznałam się przed własną sobą   tak  jestem szczęśliwa. z uśmiechem na ustach czułam  że moje serce zadowolone bije miarowym rytmem  mruczy melodię  która dedykowana jest tylko jemu  im. a dzisiaj? dzisiaj znowu wątpię  znowu strach wypełnił mnie od środka. znowu boję się szczęścia  bo przecież ono tak szybko odchodzi. gdybym tylko mogła  zamknęłabym je na klucz  uwięziła w zakamarkach duszy  by już nigdy nie uciekło  bym już nigdy nie musiała płakać.

cynamoon dodano: 26 października 2013

trzymając jego dłoń, widząc miłość w jego oczach, mając obok najwspanialszych ludzi po słońcem, pierwszy raz, od dawna, bez strachu i obaw przyznałam się przed własną sobą - tak, jestem szczęśliwa. z uśmiechem na ustach czułam, że moje serce zadowolone bije miarowym rytmem, mruczy melodię, która dedykowana jest tylko jemu, im. a dzisiaj? dzisiaj znowu wątpię, znowu strach wypełnił mnie od środka. znowu boję się szczęścia, bo przecież ono tak szybko odchodzi. gdybym tylko mogła, zamknęłabym je na klucz, uwięziła w zakamarkach duszy, by już nigdy nie uciekło, bym już nigdy nie musiała płakać.

chcę stąd wyjechać. chcę kupić sobie przytulne mieszkanie w centrum Rzymu  z malutkim balkonem  oknami z tymi cudownymi okiennicami i masą kwiatów  które porozstawiam po wszystkich pokojach. chcę rudego kota  który leniwie będzie grzał swoje ciałko w promieniach włoskiego słońca  chcę siadać wieczorami na nagrzanych jeszcze płytkach i z książką w ręku patrzeć jak miasto  które kocham nigdy nie zasypia  chcę budzić się rano i parzyć świeżą kawę przegryzając rogaliki z pobliskiej piekarni chcę mówić najpiękniejszym językiem świata i gubić się w uliczkach które skrywają w sobie magię.chcę patrzeć na tabuny turystów i wiedzieć że moje marzenie się spełniło że moneta wrzucona do fontanny di Trevi spełniła moją prośbę.chcę zachwycać się urodom Włochów i czerwienić się na ich zaczepne'ciao!'.chcę żyć w moim raju i wiedzieć że w końcu jestem w miejscu w którym czuję się szczęśliwa że w końcu mam szansę na zaczęcie wszystkiego od nowa.jest tylko jeden warunek.Ty mój kochany jedziesz ze mną.

cynamoon dodano: 26 października 2013

chcę stąd wyjechać. chcę kupić sobie przytulne mieszkanie w centrum Rzymu, z malutkim balkonem, oknami z tymi cudownymi okiennicami i masą kwiatów, które porozstawiam po wszystkich pokojach. chcę rudego kota, który leniwie będzie grzał swoje ciałko w promieniach włoskiego słońca, chcę siadać wieczorami na nagrzanych jeszcze płytkach i z książką w ręku patrzeć jak miasto, które kocham nigdy nie zasypia, chcę budzić się rano i parzyć świeżą kawę przegryzając rogaliki z pobliskiej piekarni,chcę mówić najpiękniejszym językiem świata i gubić się w uliczkach,które skrywają w sobie magię.chcę patrzeć na tabuny turystów i wiedzieć,że moje marzenie się spełniło,że moneta wrzucona do fontanny di Trevi spełniła moją prośbę.chcę zachwycać się urodom Włochów i czerwienić się na ich zaczepne'ciao!'.chcę żyć w moim raju i wiedzieć,że w końcu jestem w miejscu,w którym czuję się szczęśliwa,że w końcu mam szansę na zaczęcie wszystkiego od nowa.jest tylko jeden warunek.Ty,mój kochany,jedziesz ze mną.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć