głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika teronynta

to jest tak  że mogę kląć na niego milion razy dziennie. mogę mówić  że go nienawidzę  że mam go dosyć  że chcę to skończyć i zwyczajnie mieć spokój. mogę tupać nogami ze wściekłości  płakać z rozżalenia  krzyczeć z frustracji  ale serca i tak nie oszukam. napędzone siłą tej miłości wie dobrze  jak mocno kocham i jak wiele w stanie byłabym zrobić dla tego chłopaka. wie  że to o nim myślę przed zaśnięciem  że to jego inicjały zapisuję w rogach zeszytów  że to z nim wyobrażam sobie przyszłe życie i to jego ramiona są dla mnie idealnym azylem. choć rozum czasami wątpi  ono twardo stoi przy swoim  uparcie wmawia mi  że to tylko chwilowe  że złość zaraz minie  że za moment znowu zobaczę w jego twarzy osobę  którą kocham nad życie. i tak jest za każdym razem  przy każdej kłótni i sprzeczce  przy każdej chwili wahania. mimo wszystko to dla niego oddycham  dla niego otwieram oczy i to dla niego grzecznie zwalczam pokusę malowania szram na swoim ciele.

cynamoon dodano: 25 października 2013

to jest tak, że mogę kląć na niego milion razy dziennie. mogę mówić, że go nienawidzę, że mam go dosyć, że chcę to skończyć i zwyczajnie mieć spokój. mogę tupać nogami ze wściekłości, płakać z rozżalenia, krzyczeć z frustracji, ale serca i tak nie oszukam. napędzone siłą tej miłości wie dobrze, jak mocno kocham i jak wiele w stanie byłabym zrobić dla tego chłopaka. wie, że to o nim myślę przed zaśnięciem, że to jego inicjały zapisuję w rogach zeszytów, że to z nim wyobrażam sobie przyszłe życie i to jego ramiona są dla mnie idealnym azylem. choć rozum czasami wątpi, ono twardo stoi przy swoim, uparcie wmawia mi, że to tylko chwilowe, że złość zaraz minie, że za moment znowu zobaczę w jego twarzy osobę, którą kocham nad życie. i tak jest za każdym razem, przy każdej kłótni i sprzeczce, przy każdej chwili wahania. mimo wszystko to dla niego oddycham, dla niego otwieram oczy i to dla niego grzecznie zwalczam pokusę malowania szram na swoim ciele.

 Nie znam go.  Ej  młoda. Przecież to Twój były.  Widzisz  kiedyś wiedziałam o nim wszystko. W ciemno poszłabym za nim w ogień  bo byłam przekonana  że warto. Nie chodziło o to  że znałam jego ulubiony kolor czy rozmiar ciuchów. Chodziło o to  że mogłam przewidywać jego zachowania w danej sytuacji  dobrze wiedziałam co go irytuję  a co cieszy. Przecież rozumieliśmy się bez słów i był tak cholernie bliski  rozumiesz.  Więc jednak go znasz.  Już nie. Patrząc na niego  oczy poznają  serce nie. Staliśmy się sobie obcy już dawno temu. Nie wiem kim jest teraz  wiem kim był wtedy  ale to nieaktualna postać. esperer

esperer dodano: 24 października 2013

-Nie znam go. -Ej, młoda. Przecież to Twój były. -Widzisz, kiedyś wiedziałam o nim wszystko. W ciemno poszłabym za nim w ogień, bo byłam przekonana, że warto. Nie chodziło o to, że znałam jego ulubiony kolor czy rozmiar ciuchów. Chodziło o to, że mogłam przewidywać jego zachowania w danej sytuacji, dobrze wiedziałam co go irytuję, a co cieszy. Przecież rozumieliśmy się bez słów i był tak cholernie bliski, rozumiesz. -Więc jednak go znasz. -Już nie. Patrząc na niego, oczy poznają, serce nie. Staliśmy się sobie obcy już dawno temu. Nie wiem kim jest teraz, wiem kim był wtedy, ale to nieaktualna postać./esperer

Z ludźmi wiążę Cię tylko to  na co pozwolisz. To te myśli  które układasz w głowie. W wyobrażeniach jest księciem z bajki  ale spójrz  to zwykły dzieciak  na dodatek skurwiały charakter. . esperer

esperer dodano: 24 października 2013

Z ludźmi wiążę Cię tylko to, na co pozwolisz. To te myśli, które układasz w głowie. W wyobrażeniach jest księciem z bajki, ale spójrz, to zwykły dzieciak, na dodatek skurwiały charakter. ./esperer

Dzisiaj razem  ale jutro już beze mnie  rozumiesz? To ten ostatni taniec  skarbie. esperer

esperer dodano: 24 października 2013

Dzisiaj razem, ale jutro już beze mnie, rozumiesz? To ten ostatni taniec, skarbie./esperer

i za każdym razem  zaczyna się cudownie. uśmiecham się swoim najlepszym uśmiechem  gdybym mogła  z radości doskoczyłabym aż do samych chmur. i rozmawiamy  jedną godzinę  drugą  piątą  albo i dwunastą  bez przerwy  zawsze z jakimś tematem kończącym się jednoznaczną puentą. i jest tak  oh  cudownie! a myśl  że już za kilka dni się spotkamy  dodaje mi sił aby rano wstać z łóżka. ale zawsze gdy odchodzi  gdy znowu coś źle zrobiłam lub powiedziałam  gdy znowu przez pewien czas panuje między nami cisza  gdy znowu rzeczywistość uderza mnie z całej siły  wątpię. w jego intencje  w jego obecność  po prostu wątpię w niego. bo przecież póki co mieliśmy sobie odpuścić  no tak  ok. a teraz spróbuj to powiedzieć tam głębiej  temu głupiemu sercu  które znowu  lekkomyślnie i naiwnie  bije mocniej niż normalnie.

briefly dodano: 23 października 2013

i za każdym razem, zaczyna się cudownie. uśmiecham się swoim najlepszym uśmiechem, gdybym mogła, z radości doskoczyłabym aż do samych chmur. i rozmawiamy, jedną godzinę, drugą, piątą, albo i dwunastą, bez przerwy, zawsze z jakimś tematem kończącym się jednoznaczną puentą. i jest tak, oh, cudownie! a myśl, że już za kilka dni się spotkamy, dodaje mi sił aby rano wstać z łóżka. ale zawsze gdy odchodzi, gdy znowu coś źle zrobiłam lub powiedziałam, gdy znowu przez pewien czas panuje między nami cisza, gdy znowu rzeczywistość uderza mnie z całej siły, wątpię. w jego intencje, w jego obecność, po prostu wątpię w niego. bo przecież póki co mieliśmy sobie odpuścić, no tak, ok. a teraz spróbuj to powiedzieć tam głębiej, temu głupiemu sercu, które znowu, lekkomyślnie i naiwnie, bije mocniej niż normalnie.

Nie zabolałby Cię nawet fakt  że on pieprzy inną. Nie zabolałoby Cię już jego żadne kłamstwo. Zbyłabyś to wzruszeniem ramion  bo oto Twoja granica bólu została przekroczona. Nie ma nic po tym  nie ma większego cierpienia  dlatego możesz się już tylko odbić od dna. esperer

esperer dodano: 23 października 2013

Nie zabolałby Cię nawet fakt, że on pieprzy inną. Nie zabolałoby Cię już jego żadne kłamstwo. Zbyłabyś to wzruszeniem ramion, bo oto Twoja granica bólu została przekroczona. Nie ma nic po tym, nie ma większego cierpienia, dlatego możesz się już tylko odbić od dna./esperer

Nie ma już niczego co mógłbyś powiedzieć  aby to naprawić. Podjąłeś decyzję  więc po prostu odejdź. To było to pożegnanie  którego się nie przedłuża  bo nie ma po nim już żadnej wspólnej przyszłości. esperer

esperer dodano: 23 października 2013

Nie ma już niczego co mógłbyś powiedzieć, aby to naprawić. Podjąłeś decyzję, więc po prostu odejdź. To było to pożegnanie, którego się nie przedłuża, bo nie ma po nim już żadnej wspólnej przyszłości./esperer

Moment  w którym przestałam się Tobą interesować  był szczęśliwszy niż ten  w którym Cię poznałam. esperer

esperer dodano: 23 października 2013

Moment, w którym przestałam się Tobą interesować, był szczęśliwszy niż ten, w którym Cię poznałam./esperer

bo ja tak już zostałam zaprogramowana  stworzona by być kochaną. mnie trzeba utwierdzać  że jestem ważna  że nadal coś znaczę. zbyt często wątpię w siebie  zbyt często upadam wewnętrznie. właśnie wtedy potrzebuję osoby  która podniesie z kolan  poda dłoń i poprowadzi. jestem zwyczajnie bezradną istotką  która jak sądzę bez przyjaciół  nie dałaby sobie rady. moja samoocena sięga dna  liczba kompleksów ma więcej zer niż udałoby mi się zliczyć. o mnie trzeba pamiętać  o mnie trzeba dbać  bo bez tego zniknę  zwyczajnie rozpłynę się w tłumie. wystarczy dać mi choć odrobinkę uczucia  miłości  a zapewniam  że odwzajemnię to sto razy mocniej. pokażę jak umiem kochać  jak silna wtedy się staję. to w zupełności wystarczy  naprawdę.

cynamoon dodano: 23 października 2013

bo ja tak już zostałam zaprogramowana, stworzona by być kochaną. mnie trzeba utwierdzać, że jestem ważna, że nadal coś znaczę. zbyt często wątpię w siebie, zbyt często upadam wewnętrznie. właśnie wtedy potrzebuję osoby, która podniesie z kolan, poda dłoń i poprowadzi. jestem zwyczajnie bezradną istotką, która jak sądzę bez przyjaciół, nie dałaby sobie rady. moja samoocena sięga dna, liczba kompleksów ma więcej zer niż udałoby mi się zliczyć. o mnie trzeba pamiętać, o mnie trzeba dbać, bo bez tego zniknę, zwyczajnie rozpłynę się w tłumie. wystarczy dać mi choć odrobinkę uczucia, miłości, a zapewniam, że odwzajemnię to sto razy mocniej. pokażę jak umiem kochać, jak silna wtedy się staję. to w zupełności wystarczy, naprawdę.

i błądzę tak po ulicach  spaceruję  a nogi same niosą mnie w miejsce  w których niegdyś byliśmy razem. dobrze wiem  że kieruje nimi serce  naiwne wierzy  że a nuż spotka tam tych  których szuka. jakież rozczarowanie zalewa mnie całą  gdy wita mnie pustka. pusta ławka  pusty trzepak  nicość. więc idę dalej  w kolejne miejsca  które skrywają w sobie tyle wspomnień. większość z nich  choć dobra i radosna  przynosi mi cierpienie. w końcu wiem  że te chwile nie wrócą  nie cofnę się w czasie  mimo że tak bardzo bym chciała. jesienne promienie słońca otulają moją twarz  a ja umieram od środka. jak co roku  jak w każdą jesień.

cynamoon dodano: 23 października 2013

i błądzę tak po ulicach, spaceruję, a nogi same niosą mnie w miejsce, w których niegdyś byliśmy razem. dobrze wiem, że kieruje nimi serce, naiwne wierzy, że a nuż spotka tam tych, których szuka. jakież rozczarowanie zalewa mnie całą, gdy wita mnie pustka. pusta ławka, pusty trzepak, nicość. więc idę dalej, w kolejne miejsca, które skrywają w sobie tyle wspomnień. większość z nich, choć dobra i radosna, przynosi mi cierpienie. w końcu wiem, że te chwile nie wrócą, nie cofnę się w czasie, mimo że tak bardzo bym chciała. jesienne promienie słońca otulają moją twarz, a ja umieram od środka. jak co roku, jak w każdą jesień.

naprawdę  nie widzisz tego? kurwa  ranisz mnie. ranisz każdym słowem  każdym gestem  każdą reakcją na moją obecność. a ja stoję przed tobą  chwytam twoją dłoń i błagam  nie rób tego. patrzę ci prosto w oczy. możesz zobaczyć jak do moich zaczynają napływać łzy. puszczasz mnie  a ja uciekam. biegnę jak najdalej od ciebie. siadam na krawężniku i krzycząc wbijam wszystkie paznokcie w łydki. miałeś mnie chronić przed takimi sytuacjami. miałeś zabić każdego  kto zrobiłby mi chociaż najmniejszą krzywdę. czy naprawdę jesteś gotów na samobójstwo? bo obiecałeś  że zawsze  na zawsze będziesz robił wszystko aby uśmiech nie schodził z mojej twarzy. a ja widzę jak ona na ciebie patrzysz  jak ty na nią patrzysz i umieram i to chyba już mój koniec.

briefly dodano: 22 października 2013

naprawdę, nie widzisz tego? kurwa, ranisz mnie. ranisz każdym słowem, każdym gestem, każdą reakcją na moją obecność. a ja stoję przed tobą, chwytam twoją dłoń i błagam, nie rób tego. patrzę ci prosto w oczy. możesz zobaczyć jak do moich zaczynają napływać łzy. puszczasz mnie, a ja uciekam. biegnę jak najdalej od ciebie. siadam na krawężniku i krzycząc wbijam wszystkie paznokcie w łydki. miałeś mnie chronić przed takimi sytuacjami. miałeś zabić każdego, kto zrobiłby mi chociaż najmniejszą krzywdę. czy naprawdę jesteś gotów na samobójstwo? bo obiecałeś, że zawsze, na zawsze będziesz robił wszystko aby uśmiech nie schodził z mojej twarzy. a ja widzę jak ona na ciebie patrzysz, jak ty na nią patrzysz i umieram i to chyba już mój koniec.

Chcę się z Tobą spotykać. Chcę jak kiedyś spędzać z Tobą wieczory na długich spacerach i jeszcze dłuższych rozmowach  na patrzeniu sobie w oczy i odnajdywaniu magii. Chcę mieć z Tobą romans. Chcę spędzać z Tobą upojne noce  kiedy to będziesz mnie rozbierał najpierw wzrokiem  a później rękoma. Chcę być Twoją ukochaną dziewczyną. Chcę sprawić  że oszalejesz i będziesz pragnął tylko mnie. Chcę być Twoją narzeczoną – właśnie tą kobietą  która będzie tą jedną jedyną  najważniejszą. Chcę być Twoją żoną. Chcę nosić Twoje nazwisko i być Twoim dopełnieniem. Chcę mieć z Tobą dzieci  najpiękniejsze istotki  które byłyby najwspanialszym owocem naszej miłości. Chcę być przy Tobie  z Tobą  obok Ciebie  już na zawsze. Po prostu chcę Ciebie  bo to Ciebie kocham.    napisana

briefly dodano: 22 października 2013

Chcę się z Tobą spotykać. Chcę jak kiedyś spędzać z Tobą wieczory na długich spacerach i jeszcze dłuższych rozmowach, na patrzeniu sobie w oczy i odnajdywaniu magii. Chcę mieć z Tobą romans. Chcę spędzać z Tobą upojne noce, kiedy to będziesz mnie rozbierał najpierw wzrokiem, a później rękoma. Chcę być Twoją ukochaną dziewczyną. Chcę sprawić, że oszalejesz i będziesz pragnął tylko mnie. Chcę być Twoją narzeczoną – właśnie tą kobietą, która będzie tą jedną jedyną, najważniejszą. Chcę być Twoją żoną. Chcę nosić Twoje nazwisko i być Twoim dopełnieniem. Chcę mieć z Tobą dzieci, najpiękniejsze istotki, które byłyby najwspanialszym owocem naszej miłości. Chcę być przy Tobie, z Tobą, obok Ciebie, już na zawsze. Po prostu chcę Ciebie, bo to Ciebie kocham. / napisana
Autor cytatu: napisana

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć