 |
|
robię coś złego, ale w tej grze nie ma kompromisów, uwiera sumienie, ale to nie towar, który spuścisz w kiblu
|
|
 |
|
Od niedawna mam przyjaciółkę. Nie chciałam jej nigdy znać właściwie, to Ona zaproponowała mi znajomość, bez możliwości odrzucenia tej propozycji.Zdałam sobie sprawe, że przez jakiś czas musze nią żyć, właściwie do końca. Ta przyjaciółka sprawia,że co tydzień mam pieprzone badania, pobierają mi krew i za jakiś czas włosy zaczną mi wypadać od przyjmowanej chemii, włosy które jako jedyne w sobie lubiłam, no może poza ogólną zajebistością. Przystąpie do operacji, która albo mnie zabije albo mnie uratuje, ta przyjaciółka mnie zabija a zarazem pomaga żyć pełnią. Odkąd dowiedziałam się,że ową przyjaciółkę posiadam, umiem żyć chwilą. Zawsze umiałam, ale nie do takiego stopnia. Nie martwić się co będzie jutro, bo tak naprawde jutra moge nie mieć. Ma na imię Rak, potrafi być miła. |rastaa.zioom
|
|
 |
|
mój przyjacielu nie mam z tobą o czym gadać dziś, gdy spotykamy się przypadkiem musimy iść, ukrywamy wciąż przed sobą sporo wad, przekroczyliśmy metę nie ma co
wracać na start, nie to że ty czy ja wiemy jedno jest pewne
wina jest niczyja, już się nie spijam i nie dobijam jak na złość
i nie obchodzi mnie czy jeszcze masz tam coś, mój
przyjacielu zakończyło się to wszystko, chodź chciałam to
naprawić, kilka razy już byłam blisko, chyba lepiej, że jest tak jak
teraz, kiwając sobie na odległość, naciągane siemasz,
ciągle to siedzi we mnie robi w głowie meksyk, ryje mnie
na ostro że aż piszę o tym teksty
|
|
 |
|
wszystko przeleciało nam przez palce, może tak lepiej, wszystko chyba to przez to
skurwiałe życie, które pokazuje nam że tylko hajs liczy się
|
|
 |
|
booom, przechylam butle, nie jest wesoło to raczej smutne
|
|
 |
|
nienawidzę siebie po wódzie i nie chce znać tych, którzy to lubią
|
|
 |
|
I can not love because I am weak then
|
|
 |
|
it's just his fault, he taught me how to be a bitch
|
|
 |
|
To śmieszne a zarazem zajebiście przykre, jak życie bawi się nami w najlepsze. Daje nam chwile szczęścia, by potem to odebrać i z przyjemnością patrzeć na nasze cierpienie, daje nam osobe dzięki, której czujemy się potrzebni i przy której wszystko inne traci na wartości by po jakimś czasie wtrącić w wasze życie osobe,która stanie pomiędzy wami i zwyczajnie wszystko spierdoli ,daje nam kilka wspaniałych tygodni w życiu, tylko po to aby potem patrzeć jak wspominamy z bólem, bo prawdopodobnie nigdy te czasy już nie wrócą. Daje nam uśmiech by potem zmyć go gorzkimi łzami, nie zgadzam się ze słowami - " życie jest piękne tylko ludzie to kurwy", nikt z reguły nie rodzi się zły, ludzie przybierają zło jako obrone przed cierpieniem czy też, jako maske aby nikt kto mógłby ich rozkochać w sobie nie zbliżył się do nich i nie poznał ich bardziej niż przystało, więc tak naprawde to właśnie bezwzględne i spierdolone życie robi z nas takich a nie innych | rastaa.zioom
|
|
 |
|
CZ2. próbujesz obudzić kiedy nie jest w stanie zrobić tego budzik, pewnie jesteś też gdy w nocy wybudzam się z koszmaru i pewnie przytulasz mnie wtedy z całej siły, tylko zwyczajnie nie jestem w stanie tego poczuć. ,może będziesz z nami ubierał choinkę, będziesz mnie podtrzymywał gdy na Pasterce oczy same zaczną się zamykać, może będziesz jadł z nami przy stole, jak zawsze bywało. Będziesz też na moim ślubie i pewnie po drugiej stronie łóżka porodowego, będziesz trzymał mnie za drugą ręke niż mój mąż i pewnie gdy dołącze do tego" drugiego świata" przywitasz mnie jako pierwszy. Dla mnie ciągle żyjesz, tylko Twoje ciało się zmęczyło, prawda? | rastaa.zioom
|
|
 |
|
CZ1. Dla mnie wciąż żyjesz, jesteś tutaj z nami. Patrzysz na nasze codzienne czynności, jesteś ze mną jak pisze istotny dla mnie sprawdzian czy jak po prostu jem śniadanie w porze obiadowej, odprowadzasz brata do szkoły i dopingujesz mu w ważnych dla niego meczach, zawsze siadałeś w takim miejscu aby na pewno widział,że jesteś, pewnie dziwisz się gdy dowiadujesz się kilku faktów o mnie, o których nie miałeś pojęcia za życia, oglądasz z nami serial, stoisz za mną kiedy coś niedobrego się dzieje, bądź coś mnie boli. Pewnie trzymasz mnie za ręke na każdych badaniach, czytasz ze mną książke, wracasz ze mną późnymi wieczorami do domu i zapewne krzyczysz kiedy widzisz mnie z fajką bądź z piwem w ręku, pewnie się mną rozczarowujesz
|
|
|
|