 |
|
Nie ma nas, pewnie ciężko to przeżyć.
Nie ma szans by to mogło się zmienić.
|
|
 |
|
I znów się nie znamy, i mijamy wśród pytań.
|
|
 |
|
Razem tak wiele choć obiektywnie prawie wcale
ale piękna była każda chwila spędzona razem.
|
|
 |
|
I od progu bezwstydnie powiedz mi
Czego chcesz
Słuchaj jak dwa serca biją
Co ludzie myślą - to nieistotne
|
|
 |
|
kończe z piciem , co niedziele...
|
|
 |
|
i melanż za melanżem mówie że w przyszłą sobotę to już się ogarnę , ta
|
|
 |
|
Sekrety ranią. Kłamstwo rani. Prawda też może sprawiać ból. Miłość potrafi zabijać. Samotność też. Więc gdzie jest szczęście?
|
|
 |
|
- mamo, nie wyglądam w tym za słodko? - Słodko wyglądasz, ale charakter kochanie masz okropny, to się zrównoważy.
|
|
 |
|
siadaj i płacz, bo ten uśmiech był szczęściem
|
|
 |
|
za każdym kolejnym razem, prymitywnie sobie powtarzamy jakimi skurwysynami jest płeć brzydsza. jak bardzo ranią, zawodzą, krzywdzą i odchodzą. pojawiają się, żeby nabrudzić. spierdalają, a my sprzątamy. ale mimo tego i tak się decydujemy na kolejnego z nich. mając świadomość ile będziemy zamiatać wspomnienia pod dywam i jak długo spierać wino z pościeli. wiemy, że czeka nas sprzątanie jak po dużym ruchu w burdelu, ale i tak się na to decydujemy dla pierdolonego czucia się potrzebną.
|
|
 |
|
nie obiecuj, że bedziesz. obiecaj, że pojawisz się chociaż raz w tygodniu, żeby potrzymać mnie za rękę. w to jestem bardziej skłonna uwierzyć. i zdecydowanie bardziej wolę być trzymana za rękę, nijeżeli za serce.
|
|
 |
|
powiedział, że kocha odchodząc. wolałaby, żeby ją nienawidził zostając.
|
|
|
|