 |
|
Muszę przyznać, że mam poczucie humoru i bardzo lubię się śmiać. Zazwyczaj z innych.
|
|
 |
|
wmawiam sobie. z dnia na dzień coraz częściej to sobie wmawiam,ale prawda jest taka, że jak tylko Cię zobaczę, to w momencie jakoś mi lepiej. nie mogę tak po prostu sobie odpuścić./ kszy
|
|
 |
|
Przepraszam, nie chciałam zranić twoich uczuć mówiąc, że jesteś skończonym idiotą. Myślałam, że już wiesz.
|
|
 |
|
Rzuciłam palenie, bo dziewczyna z papierosem źle wygląda, bo zdrowie, bo coś tam. Żałuję, to była jedyna rzecz, która dawała ukojenie moim poszarpanym zmysłom.
|
|
 |
|
jest mi już generalnie obojętne jaka to będzie pora dnia, wieczór czy poranek. nie potrzebuję żadnej butelki wódki, papierosów czy innych dodatków, którymi usilnie próbowaliśmy wszystko urozmaicić. stój przede mną, trzymaj mnie za dłonie, nic nie mów, pozwalając wsłuchiwać mi się w odgłosy swoich własnych, poplątanych myśli. daj mi czytać ze swojego spojrzenia i liczyć uderzenia Twojego serca chwilę potem.
|
|
 |
|
Cześć, chciałabym żebyś zajęła sie sobą. żebyś spojrzała w lustro i powiedziała na głos: jestem w porządku. jest mnóstwo spraw których nie wyjaśnisz, z ktorymi sobie nie poradzisz. jest mnóstwo spraw które nie należą do Ciebie. ale nie staraj się na siłe pokazać, że jest inaczej. żyj i daj żyć innym. to tak na przyszłość. wybieraj ludzi którzy Ci pasują, lecz nie zmieniaj na siłe, tych którzy są inni. każdy ma swoje życie, po to aby je przeżyć. jak ? to już nie Twoja sprawa i nie żyj życiem innych. życie to nie fakt czy superexpress. plotki zostaw brukowcom, nie karm się nimi. nie karm nimi innych, bo sie porzygają. wyjdzie Ci to na dobre.p.s jeżeli myślisz, że to do Ciebie, to tak właśnie jest
|
|
 |
|
Nie potrzebuję żadnego cholernego służącego, łażącego za mną wszędzie i próbującego wycierać mi tyłek Śmiejącego się z każdego żartu, który powiem, chociaż połowa z nich nie jest w ogóle zabawna."Drummerka, jesteś taka zabawna, dziewczyno, powinnaś być cholernym komikiem!" No niestety, nim właśnie jestem, ale ukrywam się pod łzami clowna. / Pierdole was fałszywi przyjaciele
|
|
 |
|
są zasady - nie pieprzone przebosko długie regulaminy, przez większość czasu nie zawierające większego sensu, ale proste zasady, gra fair, tego typu kwestie. leżącego nie kopiesz, kojarzysz, więc dlaczego kiedy wiję się na przemarzniętym chodniku, nie przerywasz? nie zważasz na mój ewidentny nokaut, napierdalasz do krytycznego stanu, z żądzą rozszerzającą źrenice zadajesz kolejne uderzenia, już w nie żebra - w serce.
|
|
 |
|
Nikt z nas nie prosił o życie, w którym musiałby grać takimi gównianymi kartami, które nam rozdano.
Musimy sami wziąć te karty i odwrócić je, nie oczekując pomocy.
|
|
 |
|
przejdz się setki mil w moich butach,żeby zobaczyć jak to jest
być mną. Ja będe Tobą, zamieńmy sie butami.
Zróbmy to,żeby zobaczyc jak to jest, kiedy ja czuję Twój ból
a Ty czujesz mój. Wejdziemy do swoich umysłów, tylko po to
żeby zobaczyć co w nich znajdziemy. Spójrzmy na to cale gówno z innych miejsc.
|
|
 |
|
nagle wszystko może się zdarzyć, począwszy od zmiany ze spania do popołudnia na nieprzesypianie nocy, przez rzucenie uzależnienia będącego wchłanianiem kilogramów czekolady i wypijaniem litrów soku pomarańczowego, aż po uśmiech na sam Jego widok, kiedy jeszcze nie dawno zarzekało się, iż zero zobowiązań w najbliższym czasie.
|
|
|
|