 |
|
Najmilsza, przyjaciele dawno odeszli. ten gatunek ludzki
wyginął wraz z dinozaurami, czasem jeszcze spotyka się ich
w różnorodnych gatunkach literackich.
|
|
 |
|
i jak tak dalej pójdzie zaziębisz się od chłodu będącego w Tobie.
|
|
 |
|
Mam w głowie pożar, mini obóz, zagładę, setki wbijanych w niego szpilek, nieaktualne plany, mnóstwo słów, przekleństw, przemilczeń, wyznań, wspomnień, a wszystko niesamowicie ostre. Mam tam wszystko, psychodeliczne twarze, kolor ścian naszego niedoszłego przyszłego salonu, zapach Moltona Browna, szatański śmiech, absurdalne myśli, przekłamane wersje wydarzeń, fakturę jego skóry, piosenki wywołujące dreszcze, to, w jaki sposób wymawiał swoje "przepraszam", myśl, że mam jeszcze wystarczająco dużo tabletek i piwa, żeby się upić, wizja raka żołądka i wszyscy z którymi już nawet nie jestem na "siema", autystyczne kołysanie się w tył i w przód, w tył i w przód, pozycja embrionalna, szaleństwo, nie wytrzymam, to jak woda z prądem. Wyciągnij mnie.
|
|
 |
|
Dziś mija mój drugi rok na moblo. Czytając ostatnio wszystkie swoje wpisy zaczęłam zastanawiać się gdzie jest ta dziewczyna z przed dwóch lat. A jej już dawno nie ma. Zniknęła pomiędzy jednym a drugim związkiem. Przepadła, zginęła od ran zadanych przez miłość. Dziś jestem całkiem inną osobą, być może trochę bardziej silniejszą, szczęśliwszą. Dziś mam Jego, mój dar od losu, na który się tyle wyczekałam i dla którego się wiele wycierpiałam. Każdy wpis odzwierciedla moje uczucia, to skrawki mojej duszy. Stworzył się z nich spory kawałek mojego życia. Każdy wpis jest dla mnie cenny i mam nadzieje, że jeszcze długo będę mogła tu pisać. Dziękuję za tą stronę, za wszystko. / napisana
|
|
 |
|
Pochłaniam książki, przesiaduje godzinami nad matmą, robię sobie po 2 kawy naraz, pisze smsy, pale fajki, ciągle się boje, pyskuje, myślę, że świat nie będzie chciał nas kupić, oglądam nasze zdjęcia, pije dużo wina , nie umiem już mówić ani słuchać, leże na podłodze, nie wyobrażam sobie przyszłości, mam sny o Tobie, krzyczę, zapuszczam włosy, myślę o nas codziennie, upuszczam przedmioty, potykam się, pragnę Cię, kocham Cię, oddałabym wszystko za Ciebie.
|
|
  |
|
` już w podstawowej szkole miałem opinie złego, bo piłem i paliłem, mówiłem co im do tego. brałem farby, mazałem szkołę z zewnątrz, i nawet wewnątrz są po mnie ślady na pewno. / HIFI BANDA
|
|
  |
|
` ja nie chcę już tęsknić za tym czego nie mam, muszę zaciskać pięści bo to wszystko się zmienia od narodzin do śmierci, tak jak kręci się ziemia. Trzeba się poświęcić, żeby to doceniać. / HIFI BANDA !
|
|
  |
|
` - tak mnie boli ręka, że nie mogę już wytrzymać. - może masz reumatyzm. - w tym wieku? - No widzisz. Może Cię gdzieś przewiało. - No tak mamo od przewiania boli mnie ręka? - Oj Sandra Ty się w ogóle nie znasz. Ja żyję o wiele dłużej na tym świecie więc wiem co mówię. - No j na Twoim miejscu nie chwaliłabym się tym osiągnięciem, mamo. / abstractiions and mama :D
|
|
  |
|
` wiele złego może wydarzyć się w Twoim życiu lecz Ty zawsze rób tak, aby zawsze po tych porażkach wychodzić na prostą. / abstractiions.
|
|
  |
|
` już idzie dostrzec na wystawach sklepowych choinki i bzdurnie świecące lampki. Na rondzie ozdobne gwiazdorki. Nawet reklama coli już wystartowała. Pewnie to już czas aby zrobić swój osobisty rachunek sumienia i pod jego względem zażyczyć sobie prezent na święta? Tak czy tak nie uznaję tych całych świąt, ale zawsze lubię się śmiać z tych wszystkich zabieganych ludzi bo prezenty, bo trzeba ubrać choinkę, bo mąż jeszcze nie zabił niewinnego karpia, bo wnuki nie mają kupionych jeszcze prezentów bo sro ! I wracając do tego rachunku. Nie byłam grzeczna, paliłam papierosy, piłam mnóstwo alkoholu, brałam narkotyki, miałam mnóstwo facetów, nie uczyłam się ani na jedną kartkówkę w ciągu roku, robiłam rodzicom na przekór, nie ubierałam się odpowiednio, w chuj dużo przeklinałam i w dupie mam Twój prezent jebany Mikołaju. / abstractiions.
|
|
 |
|
widzę jego z nią i już wiem, że dzisiaj nie wrócę trzeźwa do domu.
|
|
  |
|
` powiedziałam mu całą historię poprzedniego związku. Pozwoliłam sobie na wyjawienie mu każdej emocji, która była we mnie podczas tamtych miesięcy. Opowiedziałam o każdej z łez, spadających po mojej twarzy. Starałam się wyjaśnić sytuacje w jakich byłam przez tamtego mężczyznę. Ilustrowałam mu słowami całe te koszmarne wspomnienia związane z narkotykami i chorą miłością. Mówiłam mu o każdych kłamstwach jakimi byłam obarczana. Myślałam, że właśnie poprzez opowiedzenie mu o tamtym życiu, uchronię się od powrotu do tamtego świata. A teraz? Teraz potrafi powiedzieć do mnie "ty suko" i wyjść do piwnicy żeby spalić, chociaż obiecał że już tego nie ruszy. / abstractiions.
|
|
|
|