 |
|
zapragniesz mnie z powrotem, łzy spadną na ziemię, zdusisz w sobie ból - wiesz, znam to pragnienie
|
|
 |
|
dorwiemy swoje, wierz mi - masz to jak w banku, bo mam dość już problemów, ciążących na karku
|
|
 |
|
Tu nas czas nie oszczędza trzyma w pionie nas chemia, sąsiedzi mówią o nas młodzi tylko z przyzwyczajenia
|
|
 |
|
Popadasz w wir , czy trzymasz pełną kontrolę ? Czasem wszystko dookoła wydaje się być chore
|
|
 |
|
Ograniczam swoją ufność tylko dla najbliższych . Patrząc w oczy czuję , że nie dbają o korzyści
|
|
 |
|
Kilka z nich leciało na jakiś kurwa błysk w oku
|
|
 |
|
Dziś znowu sztucznie zmniejszam wielkość źrenic , bo nie chce patrzeć na świat którego nie zdołam zmienić
|
|
 |
|
tutaj dobre serce, równa się kiepska przyszłość, okażesz się za dobry - będą chcieli Ci zajebać wszystko
|
|
 |
|
Daj mi przeżyć w miejscu pełnym rozczarowań i szczęścia , daj mi przeżyć bo mam sentyment do tego miejsca , wśród dziewczyn , dzieciaków , bloków i rapu , wrogów , skurwysynów , ziomów i dobrych chłopaków
|
|
 |
|
Możesz spać z moim wrogiem , spuszczać wzrok gdy mnie mijasz . Baw się dobrze dziewczyno , aż Ci spłynie makijaż ;]
|
|
 |
|
Za moim życiem przyznaje ciągnie się grzech . Twoja morda ? Ty wyglądasz jak pies
|
|
 |
|
Będe sobą nawet jeśli skończe licząc drobne w kubku
|
|
|
|