 |
|
i nawet kiedy będę sam, nie będzie ze mną nikogo będę szedł swoją drogą
|
|
 |
|
przyjaźń ponad wszystko, i zaciśnięte pieści
|
|
 |
|
śnie mój sen, sen na jawie. pozostanę w nim tak długo, jak tylko potrafię
|
|
 |
|
pytania, odpowiedzi to jest jak spowiedź. ja już nie mogę! tak bardzo się boję..
|
|
 |
|
za dużo kur.wa emocji, ocean łez.
|
|
 |
|
zobaczymy czas pokaże, kto się wkręci w wir wydarzeń
|
|
 |
|
często bez silnie patrze na te krzywdy zamiast podać dłoń ścinają jak brzytwy
|
|
 |
|
ile mogę osiągnąć, ile stracić nie wiem, czas pokaże ziomuś, kto był przyjacielem
|
|
 |
|
Przyjaźń ponad wszystko, i zaciśnięte pieści.
|
|
 |
|
Gdyby był, możliwy chociaż jeden krok do tyłu
A z tej starej przyjaźni nie została garstka pyłu
Na czym wtedy byśmy się uczyli. ?
|
|
 |
|
czasy tak odlegle i przetarty stary szlak
wiele dobrych chwil a goryczy znany smak
|
|
|
|