 |
|
twoje ramiona moją utopią, właśnie tym miejscem, do którego dążę ostatecznie, z którego nie chcę odejść.
|
|
 |
|
znamy się z dnia na dzień coraz lepiej, zauważamy siebie od nowa, jakbyśmy nigdy nie byli obok siebie na odległość bliższą, niż przepaść między ustami.
|
|
 |
|
błagam, błagam, błagam, błagam, błagam, błagam wróć i oddaj mi moje siły. krzyczę co wieczór, co rano, co noc. każdego dnia, gdy nie jestem pewna, co się z nami dzieje.
|
|
 |
|
dobrze, że nie wiesz co u mnie, bo pękłoby ci serce.
|
|
 |
|
dzisiaj nie pomaga mi nawet wódka, papieros w ręce czy najlepszy rap. na tęsknotę za tobą nie ma lekarstwa.
|
|
 |
|
kładę się spać i wciąż mam przed oczami twój obraz. wszystkie wspólne przeżycia wyświetlają się jak pieprzony pokaz slajdów!
|
|
 |
|
robię wszystko żeby tylko o Tobie nie myśleć. robię rzeczy do mnie nie podobne.. ale to nie pomaga, nic nie pomaga.. kurwa.
|
|
 |
|
chciałabym ci powiedzieć jak bardzo cię kocham..
|
|
 |
|
nasz pierwszy pocałunek? pamiętam i nigdy nie zapomnę.
|
|
 |
|
może też stajesz do walki, ale upadasz na deski / pezet ♥
|
|
 |
|
i należysz do mnie, choć to nie kwestia posiadania..
|
|
 |
|
Sztuką jest mieć wyjebane,
nawet gdy serce pęka !
|
|
|
|