 |
|
nie interesuje mnie to, jak jest. interesuje mnie to, jak będzie.
|
|
 |
|
życie to nie jest pudełko czekoladek, tylko beczka gówna.
|
|
 |
|
miłości nie utopisz w wódce.
|
|
 |
|
czasami potrzebujemy po prostu, żeby ktoś był obok.
|
|
 |
|
"Po to mam wyobraźnię, by bujać w obłokach".
|
|
 |
|
Generalnie życie jest skurwione, ale przynajmniej jest on./esperer
|
|
 |
|
Chciałabym w nas uwierzyć. Mieć pewność, że jest dobrze, że jutro, pojutrze, za miesiąc czy pół roku dalej będziesz obok. Wiesz jak boli świadomość, że nie mogę zaplanować sobie z Tobą nawet kolejnej godziny? /esperer
|
|
 |
|
mówisz, że to normalna kolej rzeczy 'ktoś się rodzi, później żyje po to by umrzeć'. ale nie każdy umiera ze świadomością wszystkich swoich grzechów. nie każdy umiera ze starości. 2/4 społeczeństwa, a może nawet i więcej umiera z powodu, różnych chorób. ludzie umierają,po to by na ich miejsce w planecie zawitał nowy członek, jakiejś innej rodziny. ale czy to nie jest straszne i podłe? czy zabieranie komuś ojca?syna?wujka?przyjaciela?brata, jest czymś dobrym? czy po utracie tak bliskiej osoby, ktokolwiek może pogodzić się, ze świadomością, że Bóg jednak istnieje
|
|
 |
|
życie jest straszne. nie pozwala nam dojrzeć, nie pozwala spełniać marzeń.w tak młodym wieku ludzi odchodzą.. alkohol, narkotyki i inne używki niszczą ludzi i ich psychikę. ludzie rujnują świat sobie i przy okazji innym. nosimy w sobie sumienie, który często jest zapełnione po brzegi różnymi sprawami. dopiero jak staje się jakaś tragedia, ludzie opamiętują się i chwilowo przystopowują. to przykre
|
|
 |
|
to wszystko działo się tak szybko. wciśnięta na tylnym siedzeniu popijałam tigera kupionego na pobliskiej stacji, gdy nagle każdy z całej piątki wstrzymał oddech. padał deszcz, a ciągłe ziewanie zachęcało do trzymania nogi na gazie. podobno w takich chwilach przelatuję całe życie przed oczyma, ale ja nic takiego nie widziałam. w buzi zamiast metalicznego posmaku strachu czułam jedynie napój, który wypadł mi właśnie z rąk. zamiast martwić się o siebie samą, martwiłam się o nich wszystkich. nie bałam się o siebie. nie zależy mi na kimś takim jak ja i wcale się to nie zmieniło kiedy postrzegłam, że nie zapięłam pasów. żałowałam jedynie tego, że nie zdążyłam poznać kogoś, kto widząc wtedy krew spływającą po mojej twarzy i nieobecny wzrok umierałby ze strachu. tego kogoś kto pokochałby, ale przede wszystkim poznałby mnie od a do z. od serca po rozum i od płuc do stóp. całą mnie. nikogo więcej, nikogo mniej.. /happylove
|
|
 |
|
a najbardziej lubię, gdy chowając mnie w swoich ramionach powtarza, że objął właśnie swój cały świat. wszystko co ma i wszystko co kocha /happylove
|
|
|
|