 |
- Gehen wir in den Tennisclub? - Tut mir leid, ich kann nicht. Ich muss Mutti helfen. Gehen wir schwimmen? - Tut mir leid, ich kann nicht. Ich muss joggen gehen. Gehen wir in den Park? - Tut mir leid, ich kann nicht. Ich muss zu Tante Olga fahren. - Gehen wir in den Park?! - Bartek, pytałeś już. - Będę namolny. Będę pytał, aż się zgodzisz.
|
|
 |
Do każdego bólu da się przywyknąć. Mimo to, czasami atakuje z taką siłą, że nie jesteśmy w stanie być obojętnymi i po prostu wysiadamy. /pierdolisz.
|
|
 |
Uwierz, nie masz pojęcia, jakie to trudne i jak często i intensywnie boli. /pierdolisz.
|
|
 |
Spójrz na mnie, chociaż jeszcze raz, proszę. Choć przez sekundę zainteresuj się moim losem. Daj mi szansę na sukces jak Wojtek Mann, albo daj mi tę noc, tak jak Bolter. W nas ja widzę niepokój. /Hucz
|
|
 |
Coś Cię boli, ale z drugiej strony, nie może boleć, bo nic nie czujesz. Nie wiesz, czy masz siedzieć, czy leżeć, czy biec, gdzieś gdzie to ucichnie. Może siedzieć cicho i czekać, aż przejdzie, albo wręcz przeciwnie, zacząć krzyczeć, żeby to zagłuszyć. Rozrywają Cię miliony sprzecznych emocji, których nie możesz się pozbyć. Jedynym marzeniem jest, żeby to szybko zniknęło. Ale żeby spełnić marzenia, trzeba się namęczyć. /pierdolisz.
|
|
 |
Nie zawsze wszystko jest takie, jak byśmy chcieli. Ale to nic, cieszmy się, że w ogóle jest. /pierdolisz.
|
|
 |
uwielbiam jak ktoś bawi się moimi włosami, zieloną herbatę z opuncją figową, truskawki z bitą śmietaną, facetów z zielonymi patrzałkami i lekkim zarostem, książki, naleśniki, długie pocałunki. z tym, że widzisz, od jakiegoś czasu ilość gości o podanym opisie, zawęża się do jednego - Ciebie, truskawki, herbata, naleśniki smakują dobrze wyłącznie przy Tobie, a wymarzone wieczory to te, kiedy zawijając sobie na palce moje włosy, cytujesz Zafóna, a potem w formie przypieczętowania stykasz swoje wargi z moimi.
|
|
 |
pamiętasz tamten dzień, noc właściwie? zmartwienie stanowiła tylko pusta butelka po wódce, która była jedynym antidotum na uczucia. przez kilka godzin nic nas nie zabijało.
|
|
 |
nie potrzebowała dużo czasu, by rozeznać się w sytuacji. wchodząc do mojego pokoju, rzuciła torbę na łóżko, a wyłapując wydobywającego się z głośników rocka, wypaliła tylko: - znów smutamy, mam rozumieć? zakatujesz się, dziewczyno. - zakrywając emocje w półuśmiechu z wyrzutami przyznałam przed sobą, że mimo podświadomych obietnic, nie tylko przywoływałam wspomnienia tymi utworami, ale co wieczór, znów otulałam się kocem i pozwalałam by łzy, kolejne łzy których był dziełem, skapywały do kubka z kawą.
|
|
 |
Gdy chcemy o czymś nie myśleć, myślimy o tym jeszcze bardziej. /[?] prawda.
|
|
|
|