 |
|
`właśnie obaliłeś teorię, która mówiła, że coś do mnie czujesz..
|
|
 |
|
We śnie znów byłeś mój. Szliśmy razem za rękę, długo rozmawialiśmy, śmialiśmy się...
Wszystko było zupełnie tak jak dawniej.
Byłam tak szczęśliwa...Jak cholernie wkurwiłam się, przecierając oczy ze snu..
|
|
 |
|
Nie masz pretensji, gdy nie odbieram telefonu. Nie jesteś zazdrosny o moich kolegów.
Nie wypominasz mi braku czasu dla Ciebie. Nie kłócisz się, po której stronie łóżka chcesz sypiać.
Nie robisz mi wymówek, gdy o trzeciej nad ranem wracam chwiejnym krokiem.
Znasz moje wszystkie ulubione smaki lodów i czekolady. Kiedy jest mi smutno rzucasz wszystko i sprawiasz, że ponownie na mej twarzy pojawia się uśmiech.
Kiedy mam zły dzień robisz dla mnie malinową herbatę i bez słowa przytulasz mnie do siebie. Jesteś czuły, romantyczny, delikatny, a cisza, kiedy przypadkiem się pojawi nigdy nie jest krępująca. Nie pozwalasz mi za sobą długo tęsknić i martwić się, czy coś złego się nie stało.
Każda kobieta byłaby przy Tobie szczęśliwa. Każda z wyjątkiem mnie. Bo Twoja jedyna wada to taka, że nie jesteś nim.
|
|
 |
|
Co prawda wspomnień nikt nie może mi odebrać
ale i tak boli, że nie możecie być tu i teraz
i chodzić ze mną razem po krętych losu ścieżkach
pocieszać po porażkach, cieszyć po zwycięstwach.
Razem tak wiele choć obiektywnie prawie wcale
ale piękna była każda chwila spędzona razem.
|
|
 |
|
. a ona patrzyła na te zdjęcia, gdzie była pełna szczęścia,
nie dopuszczała myśli złych,
że to skończyło się właśnie dziś
|
|
 |
|
`Zaczęło mi brakować poczucia, że jestem najlepsza.
Zaczęło mi brakować poczucia, że potrafię.
Zaczęło mi brakować poczucia, że jest jak chcę.`
|
|
 |
|
-No więc jak, zrobimy to? - spytała
- Nie.
-Jeżeli boisz się złapać...
-Nie boję. Jestem z kimś związany.
-I co z tego?
-To,że jej nie zdradzę.
- A kto żąda od Ciebie zdrady? Mnie chodzi wyłącznie o seks.
-Według Ciebie te 2 rzeczy się wykluczają?
-Pewnie. Ten stosunek w żaden sposób nie wpłynie na wasz związek.
Nie żądam, żebyś przestał kochać swoją dziewczynę.
Ani myślę wkraczać w Twoje życie. Nie chcę żadnej zażyłości.
-Ale z Ciebie romantyczka
|
|
 |
|
[niunia_aa ]Ja rozumiem wszystko. Należę do wyrozumiałych osób. Potrafię słuchać i mówić do rzeczy. Jeśli mnie,ktoś wkurwi mam ostrą i gotową ripostę. Lecz na ciebie po prostu brakuję mi słów. Jakim cudem można być takim podłym, obłudnym, samolubnym, hipokrytą, skurwysynem oraz debilem? Jak można darzyć do kogoś najpierw jakieś uczucie, a potem tak nadzwyczajnie w świecie o tym zapomnieć. Niee.. tego zrozumieć nie potrafię. I wiesz co? Pierdol siebie i cały twój świat. Ja mam tego dość. Wychodzę. A drzwi za sobą zamknę na klucz. Żebym przypadkiem nie zawróciła w połowie drogi od ciebie.
|
|
|
|