 |
|
Coś pękło nagle w mojej duszy. Wybuchłam i nie kontrolowałam swoich słów. Nie zważałam uwagi na żadne emocje, które mi towarzyszyły. Nie chciałam tego robić. Czułam, że od wewnątrz niszczy mnie energia i ból. Czułam, że jestem wrakiem człowieka choć nie przyznawałam się na głos do tego. Po policzkach zaczęły płynąć łzy. Słowa stawały się niewyraźne, a ja zaczęłam upadać coraz bardziej. Emocje uchodziły z mojego ciała. Toksyna, którą zatruwałam się przez ostatnie miesiące powodowała, że doszczętnie skaziłam swoją duszę kłamstwami, bólem, smutkiem, który połączyłam z domieszką nienawiści. Krzyczałam sercem choć nie było słychać tego co chciałam. Krzyczałam słowami choć barwa głosu stała się neutralna. Krzyczałam duszą chociaż nikt nie słyszał tego co chciałam przekazać. I pomimo, że eksplodowałam i pozwoliłam sobie na kwadrans słabości to czuję, że moja niezależność i upartość jeszcze nie stoczyła tej jednej walki - najważniejszej walki na śmierć i życie.
|
|
 |
|
Kocham życie, nieraz biorę je łapczywie hurtem...
|
|
 |
|
„Z Tobą razem drogą marzeń iść i zwyciężać. Spełnię wszystkie nasze plany, dziś ci przysięgam.”/Bezczel
|
|
 |
|
Mam cel i wiem którędy dojść
|
|
 |
|
To dziś zbyt wiele waży ..
|
|
 |
|
I zrobię co należy choćby kurwa tu nie chcieli mnie
|
|
 |
|
"Ale ja chyba nie zawsze wiedziałem, jak troszczyć się o Ciebie".
|
|
 |
|
„Powiedz, czy odnajdę kiedyś swoje szczęście gdzieś? Pokaż mi to miejsce, będę po to szczęście biec. Powiedz, czy wiesz, jak to jest, gdy szczęście masz? Wyrzuć w górę ręce, chcę ci teraz szczęście dać.”/Z.B.U.K.U
|
|
 |
|
„Zbudujmy z miłości statek, który połączy nasze światy na zawsze...”
|
|
 |
|
„Nie chcemy więcej mieć, tylko spokojny sen. Wokół już żadnych hien, żadnych ściem...”
|
|
 |
|
„Porozmawiaj z Nią, jakbyś mówił do siebie. Porozmawiaj z Nią szczerze. Porozmawiaj z nią, już zasłużyła, bo kiedy Ty chciałeś rozmawiać - ona tu była…”
|
|
 |
|
Zamykam Cię w sercu i pielęgnuję każde wspomnienie, które warte jest zapamiętania. Widzę Twoją twarz, która otulana promieniami słońca błyszczała niczym najcenniejsze perły. Widzę chwile, w których płakałaś przeze mnie i nienawidzę ich i krzyczę w przestrzeń i kolejny raz obiecuję sobie, że nigdy, że nigdy więcej! Wewnętrzną stroną dłoni gładzę Twoje długie, ciemne włosy i składam na nich pocałunek, którego smak wciąż czuję na ustach. Byłaś. Jesteś. Będziesz. Wspomnienia mieszają się powodując chaos w mojej głowie. Jesteś? Musisz być, spójrz jak kaleczę swoje serce bez Ciebie. Kiedy znikasz, zabierasz mi duszę./mr.lonely
|
|
|
|