 |
Wiem, po co żyję, po co tu jestem. By znaleźć szczęście i dać komuś szczęście.
|
|
 |
- Widzisz tą małą? - Tą w błękitnych trampkach, tak? - Dokładnie. Spójrz. Wygląda jakby ktoś coś jej odebrał. Coś bardzo ważnego.. - Ale ona się uśmiecha! - To tylko taka gra. Spójrz na jej oczy, idioto..
|
|
 |
Koło czwartej nad ranem. Usiadła przy grobie brata, odpaliła papierosa i parząc sobie palce zapaliła znicz. Zaczęła nucić coś pod nosem. 'Pamiętasz?' Ciche pytanie i łzy w oczach. 'Zawsze przy tej piosence brałeś mnie do tańca.' Starła szybko łzę z policzka. 'Nie. Nie płaczę. Obiecałam Ci przecież.' Szepnęła łamiącym się głosem i znów przejechała dłonią po twarzy. 'Nie. Właściwie to płaczę.' Powiedziała ostatkiem sił i łzy trysnęły z jej oczu. 'Płaczę, bo przytłacza mnie myśl, że ze mną nie zatańczysz, że nie przytulisz mnie, kiedy będę tego potrzebować, że nie sprawdzisz mojego nowego chłopaka. Ten ból tak cholernie rani wnętrze całej mnie. Nie wiem co robić. Wciąż mam wrażenie, że wyszedłeś tylko do sklepu.' Zatruła płuca dymem. 'Ej, tam. U góry.' Spojrzała w niebo i bezskutecznie starała się utrzymać normalny ton głosu. 'Zwróć mi go. Nigdy o nic Cię nie prosiłam, ale dziś...Zwróć mi brata.' Jej cichy szept wplótł się w wiatr.
|
|
 |
- ide sie uczyć z matmy. - ale żeś pierdolnął jak łysy grzywką o parapet. :D
|
|
 |
- mam nadzieję, że ze mną to dziecko. - ja też. hahaha
|
|
 |
99669999996669999996699666699666999966699666699 99699999999699999999699666699669966996699666699 99669999999999999996699666699699666699699666699 99666699999999999966666999966699666699699666699 99666666999999996666666699666699666699699666699 99666666669999666666666699666669966996699666699 99666666666996666666666699666666999966669999996
Zaznacz dwie pierwsze 9 naciśnij F3 potem wciśnij 9
|
|
 |
Inteligentny wszystko zauważa. Głupi wszystko komentuje.
|
|
 |
- Kolana mnie bolą. - A co, praca po godzinach? haha
|
|
 |
- Mamo, idę do kumpla na sylwestra. - Dobrze, kiedy wrócisz? - W przyszłym roku.
|
|
 |
Ty może nie wiesz, ale lubię jak się uśmiechasz. :)
|
|
 |
Wyszłam z siebie. Wracam za 5 minut.
|
|
 |
Znów jesteśmy tu, gdzie nigdy nie ma snu. Tak wiele celów, a tak mało do nich dróg.
|
|
|
|