 |
|
dobra dziewczyna, nie dziwka fałszywa, pójdzie z Tobą w ogień, kiedy Ty naważysz piwa. / Firma
|
|
 |
|
i obiecuję Ci, któregoś dnia nie wytrzymam, zatrzaskując drzwi wyjdę z domu. kierując się przed siebie wbrew chęci, ani razu nie obejrzę się w tył, a Ty robiąc wszystko co tylko się da, nigdy więcej mnie nie znajdziesz, nigdy nie zobaczysz, nawet w tych tak nierealnych snach, ja już nie powrócę. / Endoftime.
|
|
 |
|
'-I co podpowiada ci twoje serce? -Nie wiem... -Może zbyt gorliwie starasz się je słyszeć.'
|
|
 |
|
'Mama to miękkie ręce. Mama to melodyjny głos, to chuchanie na uderzone miejsce. Mama to samo dobro i sama przyjemność. Coś, co dobrze jest mieć w każdej chwili życia koło siebie, dookoła siebie, gdzieś na horyzoncie.'
|
|
 |
|
'[...] po raz pierwszy od wielu miesięcy ktoś patrzył na nią nie jak na przedmiot, nie jak na piękną kobietę, lecz w sposób nieuchwytny, jakby przenikał na wskroś jej duszę, jej strach, jej kruchość, jej niezdolność do walki ze światem, nad którym pozornie dominowała, choć tak naprawdę niczego o nim nie wiedziała.'
|
|
 |
|
'A my, a my to się nie znamy już prawie, czasem napiszesz coś zaa oceanu, jakieś myśli ledwie poukładane, wrzucisz mi do skrzynki ze spamem. Ale któregoś pięknego dnia zaraz przed tym jak to wszystko trafi szlak, sięgnę do pamięci dna no i z tamtąd wyciągnę ten ślad.'
|
|
 |
|
'Dlaczego utrata bliskiej i ważnej dla nas osoby sprawia takie okrutne cierpienie i poczucie bezsilności, samotności i niezrozumienia względem siebie?'
|
|
 |
|
'Czułam się szczęśliwa, kiedy pisałam, mówiłam, myślałam, ze już na zawsze będziemy razem, że już do końca tylko my. Wystarczyło jedno słowo a cała rzeczywistość, cały otaczający nas świat zmienił się w mgnieniu oka.'
juz nic nie bylo takie same i my tez nie jestesmy juz tacy sami.
|
|
 |
|
Stanęłam pod drzwiami Jego domu, po czym stanowczo nacisnęłam dzwonek. Chwilę później otworzyła Jego mama. Lubiła mnie, jeszcze kilka miesięcy temu przyrządzałyśmy razem obiady w Jej kuchni. Uśmiechnęła się "dobrze, że jesteś" szepnęła, "on jest u siebie, idź tam, proszę Cię'' . Spojrzałam na Jej osłabioną osobę, która nocami wylewała łzy w poduszkę. Weszłam po schodach wchodząc do Jego pokoju. Siedział przy otwartym oknie paląc szluga. Zaśmiał się ironicznie zaciągając się. "Jesteś z siebie zadowolony? Nie tylko wykańczasz siebie, ale i własną matkę. Widziałeś, jak Ona wygląda? Nie zauważyłeś tego jak bardzo Ją ranisz? Ogarnij się, skończ z tymi fajkami, alkoholem i dragami. Nie bądź pierdolonym egoistą, bo sam na tym świecie nie jesteś! " krzyczałam. Zgasił peta na popielniczce i zszedł z parapetu, po czym przytulając się do mnie cicho szepnął "Tęskniłem.." .
|
|
 |
|
" Wchodzę nocą na dach, i wyję jak wilkołak. To wyższa szkoła, słońce czarne jak smoła. "
|
|
 |
|
Jesteś osobą której mogę oddać swój ostatni oddech.
|
|
|
|