 |
|
chociaż bardzo by chciała, nie widać tego po niej .
|
|
 |
|
nie pójdziesz do przodu, ciągle patrząc w tył .
|
|
 |
|
musisz iść, bo wbrew przeciwnościom tego świata. i idź, nawet jak nie masz już do kogo wracać.
|
|
 |
|
Dobrze mieć przyjaciela, który podnosi Cię na duchu i każe walczyć o miłość i szczęście w życiu. Który twierdzi, że osoba, w której jesteś tak nieszczęśliwie zakochany..że jej nadal zależy na Tobie,ale Ty tego nie widzisz. W moim życiu znów pojawiła się nadzieja. I dzięki niej...znów się denerwuję, znów wierzę,że będziemy razem. Bo ta miłość jest tak silna,że ja pierdole.
|
|
 |
|
Niedługo widzę się z Jego przyjacielem. On nie wie,że ja i On..,że kiedyś było tylko 'my'. Podejrzewa, że kiedyś coś było między nami. Pogadam z nim,spytam jak się czujesz, co u Ciebie. Chcę wiedzieć,bo jesteś dla mnie wszystkim. Potem napiszę do Ciebie i poproszę o spotkanie. Wtedy spytam, czy jest coś, co mogę zrobić, abyśmy byli razem. I zrobię to. Jesteś tym jedynym, muszę o Ciebie walczyć, bo tak bardzo Cię kocham, że bez Ciebie nie czuję,że żyję.
|
|
 |
|
Znów kocham Cię tak mocno,jak na samym początku. Przez ostatnie kilkanaście tygodni miałam okazję pomyśleć o wszystkim. Wszystkim. I postanowiłam. Może i minęło dziesięć miesięcy, może już nawet nie pamiętasz tych naszych cudownych chwil. Ale ja nie mogę się poddać.
|
|
 |
|
Od kilkunastu miesięcy płaczę niemal codziennie. Czy warto więc żyć i kochać?
|
|
 |
|
To dopiero dwa tygodnie,odkąd minęłam Cię na ulicy..a czuję,jakbym nie widziała Cię rok,może dwa.
|
|
 |
|
Każdej nocy kładła się spać i czuła, że znowu coś przegrała
|
|
 |
|
Długo myślała. i z każdą nową myślą coraz bardziej zaczynała go nienawidzieć. Przestawała go kochać i dostawała kurwicy że wogóle coś do niego czuła. ~schooki~
|
|
 |
|
'O d tej chwili nie będzie już grzecznej , miłej , potulnej i uroczej dziewczynki . od teraz będzie tylko i wyłącznie wredna suka , mówiąca absolutnie wszystko - absolutnie każdemu . '
|
|
 |
|
dziś nie odbieram już telefonu, nie analizuję starych esemesów zatrzymanych gdzieś na dnie skrzynki odbiorczej, nie czytam zapełnionego milionami rozmów archiwum na gadu, nie przeglądam jego zdjęć uśmiechając się do ekranu, nie zwracam uwagi na jego imię widniejące w prawym dolnym kąciku pulpitu, nie wierzę w jego słowa, w te obietnice, dzisiaj nie czuję już nic, dla mnie dzisiaj on już nie istnieje. / endoftime.
|
|
|
|