 |
Bo tak to w życiu bywa, że ludzie przychodzą i odchodzą, mydląc oczy, że ważni jesteśmy, że nasze zdanie ma znaczenie, że to, że tamto, że sramto. A potem pyk. I ich nie ma
|
|
 |
Wyidealizowałam miłość. Po wielu porażkach po prostu stworzyłam sobie wyobrażenie, którego podświadomie szukałam. Czekałam na księcia z bajki, który przygalopowałby na swoim białym rumaku i uwolnił mnie z tego więzienia, jakim była samotność. I wiesz co? Nie przygalopował. Nie odnalazłam księcia z bajki... I nie jest to ta miłość, jaką sobie wyobrażałam. Ale nie oddałabym jej za żadną inną, nawet za to liche wyobrażenie. Bo jest inaczej. Nie żyję schematem. Kocham. I to uczucie ogarnia całą mnie bez reszty. Bez cienia wątpliwości.
|
|
 |
Lubię niekonwencjonalność, brak ograniczeń i nieprzewidywalność. Ty zawsze postępujesz według reguł, zabierasz mi wolność i jesteś taki zwyczajny.
|
|
 |
mogłam Cię uprzedzić, że nie jestem zwyczajna
|
|
 |
Nazwałeś mnie swoim słońcem. Ale tak nie jest. Słońce będzie zawsze, ja nie.
|
|
 |
nie sądziłam, że kiedyś tak cholernie zapragnę miłości do Ciebie
|
|
 |
Jest lipiec, nie ma go, jest on, jest inaczej. Jest lepiej?
|
|
 |
moja myśl, o tym że jestem zakochana, była chwilowym błędem systemu
|
|
 |
Czasami trzeba dać się połknąć, by potem stanąć w gardle.
|
|
 |
Miasto z gruntu zdradliwe, mordy bez zasad .
|
|
 |
musisz mieć odporną psychę, bo świat jest podły.
|
|
|
|