 |
|
Gdzie są ambicje, gdzie plany i marzenia
Kto by pomyślał jak życie nas zmienia
|
|
 |
|
nienawidzę kiedy mój szofer się spóźnia.
|
|
 |
|
przyjaciel? przepraszam, nie znam.
|
|
 |
|
tak została wychowana, pierdolona dumna dama!
|
|
 |
|
Nie przeciągaj pożegnania, bo to męczące.
Zdecydowałeś się odejść, to idź / Mały Książe
|
|
 |
|
nie zamierzam biegać za kimś kto ciągle przyspiesza kroku
|
|
 |
|
ale wiesz nie gniewaj się o te czekoladki. zjadłem je, bo... bo się o Ciebie troszczę! Wiem, żeby Cię zaraz brzuch od nich zaczął boleć. bo przecież często Cię boli jak dużo zjesz słodkości / troskliwy M. prawie dałam się nabrać!
|
|
 |
|
- myślę, że lepiej Ci było w dłuższych włosach. Niepotrzebnie je ścinałaś. Szczerze to nie ładnie Ci teraz. - spierdalaj
|
|
 |
|
dziękuję bardzo za życzenia, chociaż jeden dzień w roku nie zachowujecie się jak skurwysyni.
|
|
 |
|
Zdaje się, że samotność znów zapuka. II I guess the loneliness came knocking
|
|
 |
|
Bóg wie, co skrywa się w tym świecie bez znaczenia.
Skryty za łzami, wewnątrz kłamstw.
Powoli ginie tysiące zachodów słońca.II God knows what is hiding in this world of little consequence.
Behind the tears, inside the lies.
A thousand slowly dying sunsets.
|
|
 |
|
Bóg wie, co skrywa się w tych słabych i zatopionych oczach. I God knows what is hiding in those weak and sunken eyes
|
|
|
|