 |
|
I choć nie chce Ci znowu ulegać, nie potrafię rozmawiać z Tobą jak z kolegą.
|
|
 |
|
Co by było gdyby..? Tak, zawsze zadaję sobie to pytanie widząc Ciebie. Wyobrażam sobie wtedy nas całujących się w parku, nas rozmawiających o szkole, problemach z rodzicami, nas, którzy są w sobie okropnie zakochani.
|
|
 |
|
Jeśli nie Ty jesteś tym jedynym,to dlaczego moje serce przyspiesza,kiedy przechodzisz obok?Skoro nie jesteśmy sobie pisani,to dlaczego ciągle mam Cię przed oczami?Jeśli Bóg nie zesłał Cię po to, abyś był przy mnie, to dlaczego do cholery ciągle mam nadzieję, że przyjdzie taki dzień, kiedy obudzisz się rano i uświadomisz sobie jak bardzo Ci mnie brakuje?
|
|
 |
|
mam ciebie.mam wszystko. ♥
|
|
 |
|
będąc pierwszy raz u mnie w domu słyszał , jak droczę się z mamą w przedpokoju , która po chwili z wredną miną rzuciła mi głośne : - żabcia moja ty , skończ już i zajmij się kolegą . - wystarczyło , żeby nabijał się ze mnie do dnia dzisiejszego i kiedy idziemy środkiem ruchliwej ulicy , a ja udając focha nie chcę dać mu ręki , mówi nadzwyczaj głośno przesłodzonym głosem : - żabcia moja ty , dasz mi rączkę ? .
|
|
 |
|
budzę się i szperam pod poduszką poszukując telefonu . zerkam na zegarek pewna , że znów zaspałam . cud , zostało półtory godziny leżenia a tu nagle wiadomość . ' nie wytrzymam do 9 , aż się spotkamy w szkole . wysiadam koło ciebie i pośpimy dalej razem . ' w pośpiechu odpisuję i pędzę pod prysznic . przychodzi w rozwianych włosach i od progu uśmiecha się cudownie przygryzając dolną wargę . wita się z moim tatą , a kiedy nie zdążę zamknąć drzwi od mojego pokoju przyciąga mnie mierzwiąc moje jeszcze mokre włosy i powoli całuje dopiero mówiąc : - siemanko kochanie . - kładzie się na moim łóżku i stęka , że mam w końcu położyć się obok niego , a ja nieogarnięta , w podkoszulku i spodenkach biegam w poszukiwaniu skarpetek albo książek , których jeszcze nie spakowałam . oczywiście wypija mi herbatę papląc wrednie : - mogłaś wcześniej mi ją zrobić , żeby wystygła a nie . - w końcu łapie mnie w pół , siłą kładąc na łóżko . genialne poranki .
|
|
|
|