 |
|
coraz bardziej chcę stabilizacji, takie życie mnie dobija,
mam dosyć tych samych okolic, alkoholi,
tych samych problemów.
|
|
 |
|
przestań gardzić tymi, którym nie wyszło w życiu,
raczej dziękuj panu za lepszą przyszłość w życiu
|
|
 |
|
trzeba kombinować, wiadomo, nie muszę mówić,
zwłaszcza jeśli koło ciebie coraz mniej ludzi
|
|
 |
|
by nawiązać tam jakąś bliższą bliskość
|
|
 |
|
no bo warto się zakochać nawet chociaż na minutę, i nie ważne jaki będzie skutek, serce wypełnij uczuciem. / pieprzecie
|
|
 |
|
i na co było nam to wszystko? bieganie za sobą, poświęcanie czasu, żeby później się liczyło, że się staraliśmy, że nam zależało. i tak po czasie się psuje, a my, nawzajem uświadamiamy sobie, że jednak daleko nam od ideału, za które uważaliśmy się na początku. że mimo wszystko, pomimo tylu starań - nie dogadamy się. nie dojdziemy do kompromisu. nawet miłość tutaj nie pomoże. ona też w końcu się skończy. wcale nie jest nieśmiertelna, ani wieczna. nic nie jest. a to tylko uczucie, bez najmniejszych szans na przetrwanie. tylko parę fajerwerków, między dwoma osobami, które po jakimś czasie, po natłoku raniących słów, niewypowiedzianych myśli po prostu gasną. / abstracion
|
|
 |
|
tak to jest, że mimo dobrej woli
wszystko co piękne kiedyś się spierdoli
|
|
 |
|
nothing to do. nowhere to go. nobody to love
|
|
 |
|
nie przyznawaj się pierwsza, że kochasz. facet to facet. potrafi Twoje uczucia perfidnie wykorzystać.
|
|
 |
|
nienawidzę sentymentów. nienawidzę tego, że wtedy wysłałeś mi tą piosenkę, mówiąc, że jest dla mnie od Ciebie. nienawidzę tego, że mi się spodobała. nienawidzę tego, że mimo upływu lat, mimo tego, że nam nie wyszło, nie mogę zapomnieć słów 'tej piosenki'. nienawidzę tego, że przyłapuję się na tym, że tylko jej szukam na playliście. nienawidzę tego, że nie potrafię jej po prostu usunąć. nienawidzę tego, że przypomina mi o Tobie.
|
|
|
|