 |
|
Kochałam go bardzo, ale pozwoliłam mu odejść, bo wiedziałam, że nigdy nie pokochałby mnie z wzajemnością.
|
|
 |
|
to wygląda tak jakbyś odchodził.. i jeśli to prawda to ja nie chcę tego widzieć.
|
|
 |
|
takie wyrwane z kontekstu
...
M-a dla Ciebie czym jest miłość?
D- pij. nie pierdol. :D
|
|
 |
|
kiedyś zrozumiesz, że byłeś dla mnie zbyt ważny. zbyt ważny, abym mogła zostać. wierzę, że nadejdzie dzień kiedy będziesz mi wdzięczny i pojmiesz, że moje odejście było największą deklaracją miłości. tej prawdziwej, gdzie stawiasz szczęście drugiej osoby nad własne.
|
|
 |
|
wie o tym, że gdy w zimę jestem przeziębiona, najchętniej przesiaduję przy kominku z grzańcem w ręku. wie o tym, że gdy wstanę, nie należy do mnie mówić, przez pierwsze pół godziny, bo nie kontaktuje. wie o tym, że gdy jem zupę, to musi być ona nie za gorąca, bo w przeciwnym razie zaczynam marudzić jak dziecko. wie o tym, że gdy jestem smutna, trzeba ze mną usiąść przed telewizorem, puścić mi komedię, i mocno przytulić. wie o tym, że gdy zaczynam krzyczeć, to lepiej zamknąć się i posłuchać, by później uniknąć wojny. wie o mnie więcej niż ja sama o sobie. zna każdą wadę, i każdą zaletę, i wie o każdym głupim przyzwyczajeniu,a mimo to jest przy mnie nadal - i nie widzę by gdziekolwiek się wybierał. || kissmyshoes
|
|
 |
|
tak wiele razy, siedząc obok Niego, miałam wrażenie, że kompletnie Go nie znam, dopóki nie obdarował mnie uśmiechem i nie przyznał, że myślał o tym samym co ja. tak wiele razy, bałam się, że może mnie zniszczyć, bo wie o mnie więcej niż ktokolwiek, dopóki nie zobaczyłam jak wyciąga mnie z każdego dołka, i każdych kłopotów. tak wiele razy, nie byłam Go do końca pewna, dopóki nie przekonałam się, że jest ze mną stuprocentowo, i jest gotowy zrobić dla mnie tak wiele. || kissmyshoes
|
|
 |
|
- "Misiaczku,przylatuję do Polski :*:*" - "o ja pierdole...znowu..."; taak, zawsze wiedziałam, że mocno mnie kocha :D || kissmyshoes
|
|
 |
|
Ale dla niektórych istnieje tylko ta jedna, jedyna osoba, od początku do końca. Nikt inny nie pasuje. Nikt inny nie trafia do serca w ten sposób i nie żyje w nim.
|
|
 |
|
Tak bardzo bardzo wszystko jest nie tak , i chciałabym żeby wyglądało to zupełnie inaczej ale nie mogę nic poradzić i zapadam się i jestem bezsilna a to chyba najgorsze z możliwych uczuć , uczucie bezsilności i pustki. To co teraz czuję , to co mam w głowie i to co mam w sercu a raczej to wszystko czego właśnie tam nie mam.I wiem że gdybyś tu był , gdybyśmy byli przy sobie , dla siebie , z sobą , w sobie ,gdyby tylko dali nam szanse , gdyby pozwolili , gdybyśmy tylko mogli być jednością to byłoby dobrze i było pięknie ale przecież nie możemy tego zrobić bo jesteśmy źli i tak bardzo nieodpowiedni dla siebie / nacpanaaa
|
|
 |
|
właśnie nastała chwila, w której sobie odpuszczam. więc nie łudź się, że nadal masz czas. już za późno. nie istniejesz. nie dla mnie. nie teraz. nie dziś. :)
|
|
 |
|
wałkowanie w kółko tych samych sytuacji, omawianie z każdym, kto tylko chce wysłuchać jak Ci się nie chce, jak zostałeś skrzywdzony,zraniony, jak źle życie i inni Cię traktuje - nie odmieni przeszłości i nie naprawi sytuacji bieżącej... dobrze jest się wygadać, obniżyć emocjonalne ciśnienie, wypłakać na przyjacielskim ramieniu, ale trzeba wiedzieć kiedy DOŚĆ JEST DOŚĆ i ruszyć, zmienić sposób podejścia do tematu, działania i oczekiwań... w innym wypadku grozi utknięcie, nastawienie wewnętrznego radaru na to samo i w konsekwencji przyciągniecie jeszcze więcej właśnie tego niechcianego... :))
|
|
|
|