 |
|
Widok jej oczu kiedy widzi pożegnanie.
Odpalasz szluga i w ciszy patrzysz w ścianę....
|
|
 |
|
A mówić kocham jest często za trudno.
Żyjemy, deszcz jest łzami, łzy są bólem,
Ale tak między nami, już chyba nic nie czuję.
|
|
 |
|
Nie mam serca się odwracać, nie mam czasu iść do tyłu,
zbyt często nic nie czuje, więc ból to mój azymut.
|
|
 |
|
Mamy serca by kochać, uczucia by móc je ranić.
|
|
 |
|
W moim wieku miłość, tak jasne,
kilka miesięcy i znowu kurwa zgasnę.
|
|
 |
|
mam świetne poczucie humoru. jeśli mi nie wierzysz to spójrz na mojego byłego.
|
|
 |
|
skoro odeszłam to nie miałeś w sobie nic, co mogłoby mnie przy Tobie zatrzymać. wybacz.
|
|
 |
|
można kogoś kochać i jednocześnie go potrzebować, ale nie kocha się dlatego, że się kogoś potrzebuje. jeśli kochasz kogoś, ponieważ go potrzebujesz, to wcale nie kochasz jego, tylko to, co tobie zapewnia.
|
|
 |
|
wiesz co?. nienawidzę Cię za to, że nie pozwoliłeś mi siebie kochać, za to, że tak wiele łez musiałam wylać żeby sobie uświadomić, że jesteś błędem, za to, że zostawiłeś mi jebane wspomnienia wiedząc, że i tak nic z tego nie będzie. kiedyś zrozumiesz, że miałeś kogoś kto był w stanie zrobić dla Ciebie więcej niż inni. zrozumiesz jak ważny dla mnie byłeś i się nie zdziw gdy trzasnę drzwiami gdy Cię w nich zastanę.
|
|
 |
|
ta cholerna nadzieja, że On jednak coś w końcu poczuje, że zrozumie, że popełnił błąd i wróci, że obudzi się któregoś dnia i mu mnie zabraknie i zadzwoni powiedzieć mi jak bardzo za mną tęskni i jak bardzo chce żebym tu była z nim. to uczucie, gdy się czeka na coś co nigdy nie nastąpi, to uczucie jakbyś straciła część siebie a osoba, która była dla Ciebie wszystkim odchodzi bez pożegnania. ciężko jest opisać co się wtedy czuje, ciężko jest żyć ze świadomością, że umierasz przez to, co kiedyś dawało Ci sens życia, co kiedyś sprawiało, że chce Ci się oddychać. trudno jest zapomnieć kogoś, przy kim byliśmy naprawdę szczęśliwi, chociaż przez chwile. nie wiem, chyba się nie da, bo ja nie potrafię.
|
|
 |
|
przecież kurwa byłeś obok , byłeś tu jeszcze kilka dni wcześniej i mówiłeś tak pięknie mówiłeś że nie chcesz mnie skrzywdzić tym samym wyrządzając mi najpiękniejszą i największą krzywdę , przecież kurwa miałam Cię obok , to łóżko , ono było nasze ,wspólne. Przecież czułam Cię i to było piękne , twój dotyk , Ty ,ja, ta noc , ten dzień i przyszłość której nigdy nie będzie. A potem wyszedłeś a może to ja odeszłam ? Nieważne , nieistotne , jest pusto i zimno i trochę , trochę boli mnie serce. Jest wieczór i nie wiem co robisz , nie wiem gdzie i najgorsze z kim w ogóle jesteś. Ale wrócisz co ?? Nie możesz przecież pozwolić znów upaść mi na ziemię . / nacpanaaa
|
|
 |
|
Zrozumiałam wtedy, dlaczego nie płaczesz, chociaż bardzo boli. Czasami o bólu trzeba milczeć, bo nie da się go wypowiedzieć.
|
|
|
|