 |
Odszedłeś tak bez wysiłku. Byłeś silny, ja nie wystarczająco.
|
|
 |
Mam dość patrzenia bez okazywania uczuć.
|
|
 |
Spodziewałam się innej historii,tym razem się pomyliłam.
|
|
 |
przez tęsknotę, do oczu wciąż napływają mi łzy, ale dla tych kilku chwil spędzonych w Twoich ramionach - przestaje to mieć znaczenie. / samowystarczalna
|
|
 |
Muszę udawać,że wszystko jest w jak najlepszym porządku gdy wciąż popełnia te same błędy. Uśmiecham się pomimo łez które wzbierają w moich oczach. Pilnuję się by uśmiech był na tyle szeroki,że on nie zauważy pojedynczej łzy,która przez nieuwagę wypłynie i lekko zrosi mój policzek.Udaję,że moje serce,które jeszcze tak niedawno przypominało miękką zużytą gąbkę jest dziś dużo twardsze. Sama przed sobą gram. Bo przecież kolejny raz nie mogę upaść na samo dno. Dwa razy nie da trafić się do piekła. Wydostałam się z niego tylko dzięki ogromnej wierze w litościwego Boga. To on poobijaną,posiniaczoną,zranioną wziął w swoje objęcia i pomógł mi trafić do nieba. Nie mogę przecież zmarnować szansy,którą mi dał. Szansy na lepsze życie. Muszę starać się nie przejmować tym,że moje wrażliwe serce on rani raz po raz. Przecież nawet sam Bóg jest tego zdania,że czasami trzeba umieć być obojętnym by nie zgubić gdzieś swojej duszy. Pomiędzy tyloma szlochami i skurczami serca/hoyden
|
|
 |
Przeżyliśmy idealną historię miłosną.Poza jej zakończeniem.
|
|
 |
Wiem,że ludzie się zmieniają i że takie rzeczy się zdarzają,ale pamiętam jak to było wtedy.
|
|
 |
Odtwarzam w myślach tysiące wspomnień.
|
|
 |
Nie chciałeś mnie pocałować,gdy się spotkaliśmy. Nie wiedziałeś czego chcesz.. Nie próbowałeś tego naprawić. Może po prostu wystarczyłoby posłuchać?
|
|
 |
Stałam tuż przy torach, wpatrując się w twoje zdjęcie,przypominając sobie, jak to jest gdy jestem w twoich ramionach. Tak długo jak byłam pełna nadziei czekałam.
|
|
 |
Doskonale pamiętam. Odpuściłam walkę o siebie bo myślałam tylko o nas. Płakałam, na pewno każdej nocy, bez wyjątku. Nie byłam ideałem, na ustach miałam przyklejony uśmiech,ale w środku się rozpadałam. Jego miłość była wszystkim czego potrzebowałam ale nie dawał mi nawet jej skrawka, aby, tylko nie miała nadziei.
|
|
 |
Warto walczyć o miłóść... Warto potem usłyszeć : dziękuję.
|
|
|
|