 |
|
Marzę o odwzajemnionej miłości. Takie banalne, a tak cholernie boli, że się nie spełnia.
|
|
 |
|
Bo dziś jesteśmy tymi ludźmi, przed którymi ostrzegali nas rodzice. I za to wypijmy.
|
|
 |
|
Będzie dobrze? Nie będzie. Ale i tak możesz mieć wyjebane i cieszyć się tym co jest.
|
|
 |
|
W moim innym świecie możemy gadać do rana. I rozumiesz mnie bezsprzecznie i jemy wspólne śniadania. I należysz do mnie, choć to nie kwestia posiadania. I czujemy się bezpiecznie jakby cały świat był dla nas. / Pezet
|
|
 |
|
I need somebody to love me .
|
|
 |
|
po raz kolejny tak idealnie unosząc kąciki swych ust, z setek innych, z pozoru nic nieznaczących uśmiechów, własnym potrafi nadać sens pomijanej codzienności. / endoftime.
|
|
 |
|
Wszystko jest fajnie, o ile lubi się mieć rozpierdoloną psychikę, którą zajebiście ciężko przywrócić do normalności.
|
|
 |
|
Potrzebuje chłopaka na tyle głupiego, by ze mną był i na tyle fajnego, by go uwielbiać.
|
|
 |
|
Nigdy nie wiadomo czego się można spodziewać w przyszłości. I właśnie dlatego zawsze jest nadzieja.
|
|
 |
|
za dużo się wydarzyło żeby teraz tak łatwo zapomnieć.
|
|
 |
|
a w 2012 roku ? zero uczuć. zero zauroczeń. zero miłości. zero wrażliwości. zero Ciebie
|
|
 |
|
nieważne czy ubiorę elegancki płaszczyk czy może wciągnę na siebie szarą bluzę, wybiorę rurki czy może przyduże dresy, czy będę wolała chodzić w szpilkach czy starych najkach. nieistotne czy na szyi nosić będę drogi naszyjnik czy wręcz przeciwnie, stawiając na luz wybiorę wielgaśne słuchawki, a w dłoni zamiast błyszczyka trzymać będę kolejnego szluga. bez względu na ilość hajsu w kieszeni, Oni przy mnie będą zawsze, bo dla Nich jestem czymś bezcennym, przy czym wszystko inne traci jakiekolwiek znaczenie. / endoftime.
|
|
|
|