 |
|
Przy pierwszym kieliszku opowiem Ci jakie ma oczy. Po drugim, będę wtajemniczać Cię w jego niesamowite cechy. Po trzecim, będę przez łzy opowiadała Ci jak bardzo mnie ranił. Po czwartym będę skakała wykrzykując jego imię. Po piątym wejdę na dach i zacznę krzyczeć, że go kocham. Po szóstym zadzwonię i opowiem mu, jak bardzo boli jego nieobecność i jak bardzo żałuję, że nie ma go przy mnie i nie widzi, jak po wypiciu siódmego i ósmego kieliszka staję na krawędzi dachu i daję krok do przodu.
|
|
 |
|
wiesz to chyba życie zrobiło ze mnie tą oziebłą niezależną wredną sukę?!
|
|
 |
|
dlaczego wróciłeś ? nie moge bez ciebie żyć , nie moge żyć bez codziennych pytań ile wypaliłem dziś papierosów , i twojich wykładów ze nie chcesz mnie stracić . Ta dzięki też cie kocham , tęskniłam.
|
|
 |
|
" Widzisz? Radzę sobie. Piję ulubioną kawę, słucham ulubionych kawałków i okrywam się ulubioną bluzą. Za oknem szaro i zimno, a mimo tego zmuszam się do uśmiechu. Na siłę wmawiam sobie, że jest dobrze, biorąc do gardła gorący łyk w nadziei, że rozgrzeję to też moje zmarznięte serce. "
|
|
 |
|
Może nie jest to jeszcze coś poważnego, ani nic na pewno. Ale z pewnością jest to coś prawdziwego, niezwykłego i niezapomnianego. Dotyk dłoni, ciepło ust i ten przenikający do szpiku kości wzrok. Nie powiem, że jest ideałem bo wiele bym w nim zmieniła. On wie, jak bardzo jestem wymagająca i jak wiele musiał by w sobie zmienić gdybyśmy planowali coś na stałe. Twierdzi też że zrobi wszystko by było tak jak chcę. Powtarza, że nawet jeśli nam nie wyjdzie on już zawsze będzie mnie chronił. Piękne jest to jak bardzo czuję się przy nim swobodnie, jak bardzo otwarta jest każda nasza rozmowa. I nie ważne jak potoczy się nasz dalszy los, dziękuje Bogu że postawił go na mojej drodze.
|
|
 |
|
nie ma to jak po ciężkim dniu wyjść na pół godzinny spacer z tą wyjątkową osobą i juz dzień kończy sie idealnie
|
|
 |
|
jesteś najlepszym błędem w moim życiu!
|
|
|
|