 |
zastanawiasz się czemu tak, co Cię boli, a jeśli coś jest, co to jest, w jakiej roli?
|
|
 |
chciałbyś odetchnąć, poczuć swego serca bicie, albo narodzić na nowo, wreszcie być sobą, bo póki co to jak pies tu gonisz ogon
|
|
 |
jeśli czujesz, że coś Ci zabiera tlen, lepiej to zostaw
|
|
 |
spędzamy tak cały czas, życie, bez problemu z niedosytem, chcesz spytaj mojej byłej jakim jestem typem
|
|
 |
to moja druga strona nie bierz jej do siebie, nie, nie, nie potrzebnie się o mnie martwisz, znasz mnie, każdą drogę przejdę
|
|
 |
nie chcę liczyć ile zwiedziłem tu knajp już, a kiedyś potrzeba mi było innych rzeczy, by się cieszyć, ktoś powiedział znalazłeś na życie przepis. jaki? trasę? alkohol, kobiety?
|
|
 |
napiłbym się piwa w parku, dziwne jak prozaiczne rzeczy cieszą mnie dziś jak ten Van Pur
|
|
 |
to co potrzebne nie jest tym czego potrzebowałem, jedno jest pewne, spojrzenie takie same, to siedzi we mnie
|
|
 |
rano nie będziesz księżniczką jak wieczorem byłaś tam dziwką - i don't think so
|
|
 |
kto odwrócił się od ciebie raz i wrócił, odwróci się i drugi - właśnie za to nienawidzę ludzi
|
|
|
|