 |
|
.` To dziwne uczucie, które pojawiało się na myśl o Nim nie dawało jej spokoju. Wspomnienia uderzały w nią z ogromną siłą. Wiedziała, że zaczyna się coś dziać. Coś do czego nie może dopuścić.
|
|
 |
|
.` Nadal pamiętam to jak spojrzałeś na mnie po raz pierwszy gdy wyszłam spotkać się z Tobą. Pamiętam jak ukradkiem dotykałeś mojej dłoni, że niby przypadkiem. Pamiętam jak pierwszy raz przytuliłeś mnie gdy widziałeś, że dzieję się coś złego. Pamiętam smak Twoich ust, wtapiających się w moje. Pamiętam jak ze łzami w oczach czytałam sms-a od Ciebie, który zmienił moje życie o 360'. Wspomnienia, tylko to co mi zostało po Tobie. Pojawiłeś się szybko, odszedłeś jeszcze szybciej.
|
|
 |
witam. chciałam powiedzieć, że ten oto osobnik http://moblo.pl/profile/zbocz miał naprawdę bardzo dobre wpisy i były dużo warte, i jakże mogłoby być inaczej, ktoś musiał się przyczepić. Wy nawet nie macie jak ja się denerwuje przy takich akcjach. nosz kurwa! PORAŻKA. // neast
|
|
 |
|
prowadź mnie gdzieś, jestem gotów na cokolwiek. możesz mnie mieć, więc mnie weź. nie martw się o mnie. za darmo możesz mnie zachować lub zapomnieć. bierz co chcesz, z czymkolwiek będzie Ci wygodnie. // pezet
|
|
 |
|
dobrze mówi , polać mu . // fejsbuczek
|
|
 |
|
nauczyciel wie kiedy piszesz sms'y, normalnie nikt nie uśmiecha się do swojego krocza :d
|
|
 |
|
Los wszystkich ludzi zapisany jest w niebie, nie wierzysz w Boga? Jezus wierzy w Ciebie.
|
|
 |
|
siedzę w kącie i milczę. zostaw mnie. nie narzekam. tylko niebo mi się sypie.
|
|
 |
|
kolejny raz z rzędu, wypijając w sylwestra kieliszek szampana, obiecasz sobie, iż w tym roku wszystko naprawisz, poukładasz, posklejasz serce i zabezpieczysz je do tego stopnia, że nikt go nie naruszy. zanim się obejrzysz znów będzie ten ostatni dzień grudnia, padający śnieg, petardy na niebie i poczucie tego, jak wciąż zakurzona, pokaleczona, gdzieniegdzie niezdarnie poszywana marną, białą nitką, jest Twoja dusza.
|
|
 |
|
zabierz mi udręczające sumienie, rozdzierający ból głowy, zmieszane uczucia. gubię się.
|
|
 |
|
uwielbiam te momenty, kiedy kumpela spycha mnie z ławki, czego efektem jest jebnięcie się głową o kawałek metalu siedzenia obok i spierdolenie się wprost w błoto. kolejno moje zamroczenie, chwilowy brak kontaktu z rzeczywistością i znajomi, którzy nachylają się nade mną z bezcennym "ej, kurwa, żyjesz?!" i wypełniającym źrenice przerażeniem.
|
|
|
|