 |
|
Widzę, że brakuje Ci mojej obecności.. tylko wiesz, mi już na Tobie nie zależy... Nic Ci nie da pisanie smsa "Dobranoc :)" i po chwili "oj sorka, pomyłka". Udowadniasz mi tylko jak bardzo Ci mnie brakuje... Za późno się opamiętałeś koleś.. / tajemnicza_nieznajoma
|
|
 |
|
osobiście uważam, że miłość to patologia.
|
|
 |
|
"i nie wystarczy słowo, by powiedzieć jak jest teraz"
|
|
 |
|
Jest piątek. Wyłączam telefon, wyciągam spod łóżka finlandię, odpalam papierosa, włączam muzykę, misja - zapomnieć.
|
|
 |
|
Wiesz co jest trudne? Uśmiechać się gdy wszystko w środku Cie boli, mieć wyjebane kiedy Ci zależy i zapomnieć kiedy ciągle kochasz.
|
|
 |
|
" Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy, dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy.. "
|
|
 |
|
Jego ciepłe dłonie krążyły po moich nagich plecach co chwilę ocierając się o moje zapiecie od stanika.Pocałunki w usta,szyję powodowały dreszcze na całym moim ciele,które lgnęło do niego jak pszczoła do miodu.Jednak rozsądek podpowiadał,że powinnam to przerwać.Odpuścić i odejść.Ale dlaczego?Otworzyłam oczy widząc Jego pragnienie i zrozumiałam.Alkohol szumiał mi w głowie-zapomnialam co i z kim robię.Odepchnęłam go i usiadłam na łóżku-Co jest?-spytał biorąc mój podbródek-Nic, po prostu wciąż go kocham-szepnęłam zupełnie trzeźwiejąc.Podniosłam z podłogi bluzkę,buty i wybiegłam.Biegłam ile sił w nogach.Czułam jakbym go zdradziła.Czuję to za każdym razem,gdy spotykam się z innym mimo,że od dwóch lat ma inną..Przystanęłam z braku sił,otarłam łzy i wybuchnęłam histrycznym płaczem.Nie daję rady,nie potrafię zapomnieć.Nie potrafię się odkochać..Nie potrafię go NIE kochać..A świadomość,że to wszystko przeze mnie po woli mnie zabija.. || pozorna
|
|
 |
|
Rozlałeś na moich oczach czerwcowe wino, uwięziłeś spojrzenia w kryształowych słowach, zniknąłeś na chwilę, pomarańczowym szlakiem odgradzając się ode mnie. Znalazłam cię daleko stąd, nie byłeś już mój, byłeś obcy i nadal jesteś. Powoli zbliżamy się do końca, jeszcze kilka dni, przykryje nas mgła, zaśniemy i obudzimy się jutro./ ravennn
|
|
 |
|
'' - Nie mogę... nie mogę sobie przypomnieć naszego ostatniego pocałunku. Wszystko o czym mogłam myśleć, to że dzisiaj zginę, a nie pamiętam naszego ostatniego pocałunku, co jest żałosne, ale chciałam pamiętać ostatni raz kiedy byliśmy tak szczęśliwi, a nie mogę. Nie mogę sobie przypomnieć.
- Jestem szczęśliwy że dziś nie umarłaś... To było w czwartek rano. Miałaś na sobie ten brązowy t-shirt, w którym tak dobrze wyglądasz. Ten z dziurą z tyłu, na szyi. Właśnie umyłaś włosy, pachniałaś jak jakiś... kwiat. Zbierałem się do wyjścia na basen. A Ty powiedziałaś, że zobaczymy się później. Wtedy oparłaś się o mnie, położyłaś dłonie na mojej klatce...i pocałowałaś mnie. Delikatnie, szybko, coś w rodzaju przyzwyczajenia, tak jakbyśmy mieli to robić każdego dnia do końca naszego życia. Wróciłaś do czytania gazety a ja poszedłem. To wtedy po raz ostatni się pocałowaliśmy.
- Lawenda... Moje włosy pachniały lawendą, od mojej odżywki.''
|
|
 |
|
kiedy ostatni raz spojrzałam w Twoje oczy było tam tak głęboko i niesamowicie daleko. czasoprzestrzeń unoszona naszymi małymi dłońmi zdaje się za chwilę upaść z wielkim hukiem i nigdy, przenigdy nie powrócić. jakby jutra miało nie być. jakby wczoraj nie istniało. a dzisiaj było jedną wielką pomyłką. deszcz i burza to tęcza. ja i Ty to byłoby nieporozumienie. nigdy tego nie zrozumiesz. / ravennn
|
|
|
|