 |
- mamo, ja chce psa! - masz, siostrę.
|
|
 |
- ooooo, siostra robisz tosty! zrób mi też! - spierdalaj, pedobearze. - aha, dzięki.
|
|
 |
sory - ja odpadam, nie taki jest mój raj.
|
|
 |
Była delikatną tajemnicą, której nikt nigdy nie odkrył.
|
|
 |
Zdrowaś Marycho, buchów pełna. Bong z Tobą. Błogosławionaś Ty między innymi ziołami i błogosławiony efekt Twojej banii. Święta Marycho, matko rastów, staw się za zjaranymi teraz i w godzinie bani naszej. Zioło. // zwala z nóg xD
|
|
 |
Zrobił mnie w chuja. Chryste, ja sobie nie dam rady. Pieką mnie oczy i serce jakoś tak wolniej bije
|
|
 |
oduczyć się smaku Twoich ust. zapomnieć zapach Twoich perfum, nie patrzeć na ten uśmiech, któy potrafił zdziałać cuda
|
|
 |
szła drogą pod górę, w słuchawkach śpiewał Ras Luta. Analizowała każde Jego słowo z dokładnością do każdej sylaby. Myślała.. Obserwowała zachód słońca nad okolicznymi domami .
|
|
 |
kochanie, gdzie ta miłość, którą mi obiecywałeś ?
|
|
 |
milczenie którego nigdy miało nie być
|
|
 |
przyomnij mi jaki byłeś wtedy gdy choć troche ci zależało
|
|
 |
jak widac już się nie znamy
|
|
|
|