 |
|
Czy znasz inną osobę którą bym pokochała tak jak Ciebie? Nie wydaje mi się. To Ty sprawiłes, że wszystko kojarzę z chwilami spędzonymi razem. Wybacz ale mam już Ciebie w tych wspomnianiach dosyć. Przejadłeś mi się Kocie.
|
|
 |
|
Nie ma osoby cenniejszej od przyjaciela. Tylko on zna wszystkie Twoje problemy i odpowie Ci na każde pytanie. I tylko on powie, że nie jesteś warta kolesia z ulicy. I tylko on Cię przytuli, gdy jest Ci smutno. Tylko z nim płaczesz.
|
|
 |
|
wyjrzałam przez okno i zobaczyłam jego. Od razu zbiegłam do drzwi i otworzyłam zanim zapukał. - mała, ubieraj się i wychodzimy. - co Ty kombinujesz? - nie gadaj tylko do roboty! Ucałował mnie w policzek, a ja pobiegłam do pokoju ogarnąć ryjek. Kiedy zeszłam na dół, złapał mnie za rękę i wyszliśmy z domu. Prowadził mnie jakąś dziwną dróżką, której jeszcze nigdy nie poznałam. Doszliśmy do wielkiego dębu. Na pieniu były wyryte nasze inicjały. dobrze znałam to miejsce. Specjalnie zaprowadził mnie okrężną drogą, żebym się nie domyśliła. - słuchaj mała, ja nie chcę być tylko Twoim przyjacielem. Nie potrafie tak po prostu wychodzić z Tobą na piwo. Potrzebuję Cię. Łzy popłynęły mi po rozgrzanych od słońca policzkach. Dobrze pamiętam jak mnie zranił, całując się na moich oczach z inną. Wtedy nie potrafiłam mu tego wybaczyć. Nic nie mówiąc podeszłam i pocałowałam go w usta. - O tym marzyłam. Tak bardzo tęskniłam za tym uśmiechem na Twojej twarzy.
|
|
 |
|
Dzisiejsza noc była nasza. Gadałyśmy, robiłyśmy sobie zdjęcia itd. Poszłyśmy spać około godziny 5. Kiedy się obudziłam kumpela była już w miarę ogarnięta. Poszłyśmy na miasto i chyba ze 2 godziny spędziłyśmy w kaufie. Później oczywiście udałyśmy się do parku, gdzie spotkałyśmy kilku kumpli. Wszyscy razem usiedliśmy na ławce z ulubioną czekoladą, żelkami i tymbarkiem. Czas mijał szybciej niż kiedykolwiek,a do domu wróciłam dopiero wieczorkiem. Wyjątkowo byłam 'grzeczną dziewczynką' dla swoich rodziców. żeby kolejny raz nie naruchać sobie przypału wykąpałam się, umyłam zęby i poszłam spać. Kolejny dzień spędziłam bez Ciebie i jakoś wytrzymałam. Da się żyć bez skurwysyna.
|
|
 |
|
ja po prostu nienawidzę ludzi, którzy myślą, że jestem ich własnością.
|
|
 |
|
lubię siedzieć sobie w pokoju i śpiewać 'dubi dubi dub dub yee yee' tak jak małe smerfy. Uwielbiam isć przed siebie nie myśląc o niczym. Kocham pić piwo na placu zabaw razem z kumplami. Wielbię chyba tylko truskawki, bo nie znam niczego ani nikogo lepszego.
|
|
 |
|
powoli odpływam w moim małym, dziurawym statku. moim prowiantem pozostały wspomnienia sprzed lat. może nauczę się czegoś podczas tej przerażającej podróży.
|
|
 |
|
nie mogę na nich patrzeć. nie znoszę takich uśmiechniętych, szczęśliwych, zakochanych i irytujących ludzi, ale i tak ich kocham. czasami cieszę się ich szczęściem, a bywa i tak, że pogrążam się z tego powodu w smutku.
|
|
 |
|
ile jeszcze razy dam się nabrać na to słodkie kłamstwo 'masz zajebisty charakter'?
|
|
 |
|
może gdyby nie przeszłość byłabym całkiem innym człowiekiem? Chuj go wie. życie i tak nauczyło mnie by mieć je w dupie.
|
|
 |
|
może to nie był długi spacer, ale kubek kakao koi ból w odmarzniętych kończynach i sercu.
|
|
|
|