 |
|
uwielbiam weekendy, spotkania z najukochańszymi ludźmi na świecie, masa śmiechu, zwierzenia przy kolejnych litrach alkoholu wlewającego się do kieliszków. pomaganie osobom mniej trzeźwym ode mnie dotrzeć do domu. wspólne pieczenie kiełbasek i dziele się nimi z każdym, tak że Tobie nic po potem nie zostaje. mimo wszystkich sprzeczek, kłótni, niedomówień ... nie zamieniłabym ich na nikogo innego
|
|
 |
|
Skłamałabym twierdząc, że o nim nie myślę. Myślę. Czasami są takie dni, gdy jest w każdej godzinie, i takie godziny, gdy jest w każdej minucie.
|
|
 |
|
Jebać, Ty możesz być aniołem ja diabłem.
To ta z postaw znana jako praca u podstaw, pozytywizm, bo tym jest młoda Polska, czaisz?
|
|
 |
|
"Typowy polak, kurwa, potrzebujesz porad?
Chcesz się sugerować? Ej, od czego jest głowa. Ja jestem z Esende, Ty kroczysz owczym pędem, ja mam poglądy i tą drogą poszedłem."
|
|
 |
|
rok mija i mi chyba trochę przykro, miałeś być tu ze mną, a nie kurwa wyjść stąd...
|
|
 |
|
co, w sobie masz, naprawdę nie wiem
i nie wiem czy coś o tym wiedzieć chcę
|
|
 |
|
Zacząłem potrzebować tego na co mówisz bliskość
Z nadzieją w sercu, a w oczach z iskrą
Ta iskra zgasła, ona gaśnie podobnie do niej
Pewnie by mnie udusiła, gdyby jeszcze miała dłonie
Patrzę tak na nią jak w pustce swego dechu tonie
I mówię, że zostanie tu na zawsze, że to koniec
|
|
 |
|
Bicie 6 miliardów serc szczęśliwych z życia, chociaż prawie każdy wie, że nie ma takiego bicia.
|
|
 |
|
Czeka Cię piekło, ja w swoim jestem odkąd mimo słońca ulice zaczęły moknąć.
Zabiorę Cię tam złotko, pójdziemy prosto tak, a Twoje oczy to już nie moje okno na świat. Gdyby nie to, zniknąłby mi z oczu wreszcie płacz, a z ust kurwa mać, kurwa mać i kurwa mać. I dłużej się nie uda grać mi, w końcu nóż wbiję w klatki, bo lepiej by było, gdybyśmy byli martwi.
|
|
 |
|
Muszę wytrwać, więc znikaj, proszę Cię, a ta arytmia może mnie zabije kiedyś,
a może nie. I najgorsze, że ta historia jest prawdziwa,
tak jak to, że chciałem żebyś tu była szczęśliwa, ale ze mną,
żebyś dzieliła tą codzienność. Nigdy nie chciałem zabijać, ale zabiorę Cię w ciemność.
|
|
 |
|
Wszystko przed Tobą i wszystko przede mną,
a nie wystarczy słowo, by coś wiedzieć tu na pewno.
I nie wystarczy słowo, by powiedzieć jak jest teraz,
i nie byłbym tu sobą, mówiąc, że się chcę pozbierać.
|
|
|
|