 |
|
kolejny raz wciągnęła mnie ta "miłość", choć tyle razy mówiłam, nie marnuj sobie życia..
|
|
 |
|
Wybrałeś opcje 'rań ją' . Witamy w nowej usłudze.
|
|
 |
|
nie podoba mi się, że Cię przy mnie nie ma.
|
|
 |
|
i nadal czuje to dziwne uczucie słysząc o tobie.
|
|
 |
|
Boję się, że kiedy przestanę ulegać pragnieniom innych, kiedy wypowiem słowa, których nie chcą słyszeć, stracę ich miłość. Moją obsesją jest odrzucenie.
|
|
 |
|
szluga na desce , kiep w butelce , nie jestem smutna , choć napierdala mi serce.
|
|
 |
|
Nauczyłam się w życiu
trzech bardzo ważnych rzeczy:
nie patrzeć w przeszłość,
nie pokładać zbyt dużej nadziei na przyszłość
i żyć pełnią życia w czasie zwanym teraźniejszym
|
|
 |
|
Serce zakuło mnie mocniej.Poczułam dreszcze na całym ciele i spocone dłonie.Jak zahipnotyzowana podniosłam się z łóżka i wolnym krokiem ruszyłam w stronę okna.Podniosłam roletę i łokciami oparłam się o parapet.Znów mi się śnił,znów o mnie walczył i kochał.Od ponad roku nie pojawiał się we śnie,a teraz od kiedy jest sam śnił mi sie jdrugi raz w przeciagu miesiaca.Nie rozumiem tych snów.Nie rozumiem siebie.Myślałam,ze juz mi nie zależy,że zapomniałam lecz te sny nie pozwalają mi odciać sie od jego obecności.Nie wiem kim jestem dla niego,ani kim on jest dla mnie.Ale gdy widzę jego twarz wszystko powraca.Nasze pocałunki,jego delikatny dotyk,hipnotyzujące spojrzenie i czuły głos szepczący:-promieniejesz Aniołku-Nie zapomne tych słów.Nie zapomne tych chwil.Wspominając,moje serce bije szybciej nierozumiejac tego jak kiedys dla niego byłam całym życiem,a dziś nie pamięta już o moim istnieniu.Myśl,ze juz nie zadzwoni,nie napisze jest straszna.A ja po prostu chcę by było jak dawniej.. || pozorna
|
|
 |
|
Nie boisz się pozwolić komuś odejść... Boisz się zaakceptować rzeczywistość, w której go nie ma .
|
|
 |
|
Skoro nie można się cofnąć, trzeba znaleźć najlepszy sposób, by pójść naprzód
|
|
 |
|
Skoro nie można się cofnąć, trzeba znaleźć najlepszy sposób, by pójść naprzód
|
|
 |
|
Odszedłeś cicho i bez pożegnania, jak ten co nie chce swym odejściem smucić,
jak ten co wierzy w chwili rozstania, że niebawem ... wróci.
|
|
|
|