 |
|
Paryżanie nie czerpią nigdy ze swego miasta tyle przyjemności, ile daje ono prowincjonuszom. / Louis Aragon
|
|
 |
|
Między Londynem a Paryżem jest taka różnica, że Paryż jest dla cudzoziemców, a Londyn dla Anglików. Anglia zbudowała Londyn na swój własny użytek, a Francja zbudowała Paryż dla całego świata. / Ralph Waldo Emerson
|
|
 |
|
Mam tylko dwie miłości: mój kraj i Paryż.
J'ai deux amours: mon pays et Paris. (fr.) / Joséphine Baker
|
|
 |
|
''Było w nim coś niesamowitego. Coś, co pragnęła odkryć, co nie dawało jej spać. Był w każdej sekundzie, minucie i godzinie. Był zagadką na resztę życia. ”
|
|
 |
|
Motyle w brzuchu mieszają się z opanowaniem.
|
|
 |
|
'' Wspomnienia należy zachować, lecz nie można nimi żyć.”
|
|
 |
|
Spojrzał, dodał mi urody, a ja wzięłam ją jak swoja. Szczęśliwa, połknęłam gwiazdę. Pozwoliłam sie wymyślić na podobieństwa odbicia w jego oczach. Tańczę, tańczę w zatrzęsieniu nagłych skrzydeł. Stół jest stołem, wino winem w kieluszku, co jest kieliczkiem i stoi stojąc na stole. A ja jestem urojona, urojona nie do wiary, urojona aż do krwi…/ ''Przy winie'' W.Szymborska
|
|
 |
|
"Moje znaki szczególne
to zachwyt i rozpacz." frag. Niebo, Wisława Szymborska
|
|
 |
|
"Bóg miał nareszcie uwierzyć w człowieka
dobrego i silnego,
ale dobry i silny
to ciągle jeszcze dwóch ludzi." frag. Schyłek wieku, Wisława Szymborska
|
|
 |
|
"Historia zaokragla szkielety do zera. Tysiac i jeden to wciaz jeszcze tysiąc." frag. Obóz głodowy pod Jasłem, Wisława Szymborska
|
|
 |
|
Jego ciepła i pachnąca bluza opinała moje kruche ciało drżące od nadmiau zimna.Po chwili wyłonił się z kuchni z gorącą kawą wręczając mi kubek w dłonie i pocałował mnie w czoło.Uwielbiam to.Uwielbiam jak całował mnie w czoło.Czułam się wtedy jak mała dziewczynka,która schronienie i bezpieczeństwo może mieć zapewnione tylko w Jego ramionach.Uśmiechnęłam sie i wtuliłam w Jego tors czując bicie Jego serca-Wciąż drżysz-szepnął ocierając dłońmi moje plecy.Doczłapaliśmy sie na kanapę i usiedliśmy tak,by nasze ciała ogrzewały sie wzajemną miłością.Wtedy czułam się szczęśliwa,bezpieczna i potrzebna.Czułam,że kocha mnie pragnąc być blisko mnie.Wtedy uwierzyłam w miłość i przeznaczenie.Ale z dnia na dzień coś zaczęło pękać.Z czasem przestał mnie kochać..Odszedł.Snułam sie po domu jak własny cień,naklejałam sztuczny uśmiech udając,że mam to gdzieś.Odpuściłam.Później chciał wrócić,naprawić wszystko,ale byłam już z innym,mimo,że wciąż go kochałam uniosłam się dumąDumą,której żałuję do dziś.|| pz
|
|
|
|