 |
|
czasem jest tak, że kładziesz się do łóżka o 23, a zasypiasz o 4 nad ranem. Dlaczego? Za dużo Ciebie w głowie, za dużo miłości, za dużo wspomnień.
|
|
 |
|
pamiętam nasz pierwszy pocałunek, schyliłeś się tak nisko, a mimo wszystko musiałam stać na palcach by było nam w stu procentach wygodnie. swoją dużą, męską dłonią dotknęłeś mojego delikatnego policzka, przymknęłeś oczy koloru letniego nieba i musnęłeś moje wargi swoimi. rozchyliłam je lekko i oddałam się Tobie w stu procentach, wiatr rozwiewał mi idealnie ułożone włosy, a słońce drażniło zamkniętne powieki. mimo wszystko było wspaniale, motylki fruwały w każdym fragmencie mojego małego ciała, przez chwilkę byłam prawdziwą księżniczką - z bajki.
|
|
 |
|
zaniepokoił się gdy obok pociętego zdjęcia, zobaczył kilka pustych pudełek po tabletkach na serce, które brała i żyletkę, oraz krew na śnieżnobiałej pościeli. próbował ją dobudzić, bezskutecznie. straciłem moją małą istotkę - pomyślał. nie wahając się ani chwili chwycił kuchenny nóż i wbił go sobie w serce. umarł z Nią, byli na zawsze razem.
|
|
 |
|
Wiesz jak to jest nie spać po nocach dławiąc się wspomnieniami? jak to jest, gdy możesz liczyć jedynie na pudełko lodów i durną komedię romantyczną? gdy nie nadążasz za otwieraniem paczek chusteczek? gdy przez łzy niemal ślepniesz? kiedy palisz tyle papierosów, że częstszym gościem w twoich płucach jest dym nikotynowy, niż tlen? nie wiesz! więc przestań mi wmawiać, że życie jest piękne do cholery!
|
|
 |
|
usunę każdy dotyczący Ciebie wpis na blogu, powyrywam kartki z pamiętnika, wykreślę zapiski na marginesach. wykasuję wszystkie Twoje/Nasze/moje robione dla Ciebie zdjęcia, wszelkie sms'y, nawet Twoje numery opuszczą moją książkę telefoniczną i listę na gadu-gadu. jednak w ludzkiej pamięci nie ma przycisku delete; tutejsze archiwum wspomnień o Tobie jest niezniszczalne.
|
|
 |
|
Możesz mówić,że Go nie ma,ale w Twoich smutnych oczach jest.
|
|
 |
|
płacz, płacz. Od wylanych łez sie nie umiera. Podobno..
|
|
 |
|
wiedz , że jeśli skoczę z mostu albo się powieszę , to właśnie przez Ciebie .
|
|
 |
|
możesz zabrać mi wszystko , zniszczyć całe moje życie , ale nie zabieraj mi JEGO .
|
|
 |
|
Uwielbiam Cię za to, że patrzysz na mnie i czuję się wyjątkowa. Uwielbiam Cię za to, że próbujesz zawsze dostrzec moje zalety. Uwielbiam Cię za to, że śmiejesz się ze mną i rozweselasz moją duszę. Uwielbiam Cię za to, że pachniesz tak bardzo zmysłowo dla mnie. Uwielbiam Cię za to, że masz w swoich oczach coś, co mnie bardzo przyciąga. Uwielbiam Cię za to, że dotykasz mnie, by poznać mnie na swój sposób. Uwielbiam Cię za to, że jesteś jak narkotyk, bez którego nie umiem już żyć i oddychać.
|
|
 |
|
Muzyka uspokaja umysł, ułatwia wzlot myśli, a gdy trzeba, pobudza do walki
|
|
 |
|
Wciąż czuła się zraniona, smutna i pewnie wszystko do niej powróci jutro. Płakała, rozmawiała, obwiniała siebie i Jego. Rozkładała swój związek na czynniki pierwsze, każde zdarzenie i rozmowę w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Starała się zrozumieć, co poszło źle i dlaczego, kto ponosił za to odpowiedzialność, czy powinna się zachować jakoś inaczej, nie powiedzieć tego, a może zrobić tamto.
|
|
|
|