 |
|
idąc na spotkanie z innym, wychodząc z bramy.. wiem, że KIEDYŚ się spotkamy;)
|
|
 |
|
szukając szczęścia wbijam w to chuj mam dosyć szuj, które robią mi gnój, gdzieś za plecami
|
|
 |
|
o wielu sprawach już nie zamienimy słowa
odnajdź spokój, na szczycie
|
|
 |
|
jak wiele możesz stracić czy uśmiechniesz się do lustra lub czy zdołasz cofnąć czas i co odczujesz w skutkach każdy z nas czeka jutra, dla Ciebie też jest furtka dopóki zdrowie człowiek masz nie pozwól się wyhuśtać tam gdzie blues gra dam Ci serotoninę w dźwiękach z nadzieją, że przyszłość będzie trochę przyjemniejsza
|
|
 |
|
dosyć mam nieudanych prób
|
|
 |
|
codzienność to nie taniec towarzyski
|
|
 |
|
chcę móc się czegoś chwycić, lecz w każdej dłoni obok serdecznego palca jest ten drugi, który Cię pierdoli
|
|
 |
|
zawsze jest tak jakoś, kurwa dziwnie
|
|
 |
|
balansuję na linie, nie widzę nic poza, miłość w adrenalinie i ryzyko w krokach, moja głowa naturalnie ponad to, bo nawet jeśli spadnę, tak naprawdę co Cię to? na bank nie wyjdzie nam, bo ile to już było prób?
|
|
|
|