 |
tak mi smutno, tyle jest pytań, nie widzę żadnego wyjścia i jestem tak nieszczęsny i słaby, że mógłbym cały czas leżeć na kanapie i nie zauważając jakiejkolwiek różnicy mieć oczy już to otwarte, już to zamknięte.
|
|
 |
jedyny romans jaki mamy to ten z wódką, to chyba ona jest naszą drugą połówką
|
|
 |
jestem zmęczony, przyjacielu. tak bardzo, że najchętniej położyłbym się do łóżka i nie wstawał. przespałbym dzień, dwa, może miesiąc lub rok. może całe życie. jestem zmęczony, przyjacielu. naprawdę jestem.
|
|
 |
zrób coś. już tak nie mogę. wszystko ma kolce, powietrze ma kolce, deszcz wymierza policzki. włosy wplątały się w szprychy roweru, odchodzą razem z głową. zrób coś, zabierz mnie stąd.
|
|
 |
czasem tak mnie to wszystko męczy, że nawet nie mam siły źle się czuć.
|
|
 |
jestem typem enocjonalnym, interesują mnie wzruszenia
|
|
 |
każdy ma takie chwile, że w duszy pada deszcz
|
|
 |
`Życie jak żart, emocje są prawie martwe.
|
|
 |
`Pewnie bym kochał to, gdybym tego nie nienawidził.
|
|
 |
`Obietnice bez pokrycia, które pękły jak klisza.
|
|
 |
`Giń w moich myślach i giń kurwa we śnie.
|
|
|
|