 |
` przynieś ukojenie moim zmysłom ...
|
|
 |
- To wszystko, to wyłącznie jest moja wina.
Moja!
- Taak. Bo to Ty się zdradziłaś, okłamałaś,
a na koniec pozostawiłaś ze złamanym sercem.
Ot tak, żeby Ci w życiu za wesoło nie było.
|
|
 |
-odkąd mi go podarowałas ,nie zdjąłem go ani razu.
-Czy już wtedy tak wiele dla ciebie znaczyłam??..
Roześmiał się.
-Już wtedy byłaś dla mnie wszystkim
|
|
 |
' - Pomyśl sobie, że to wszystko miałoby dziś zniknąć.
- Ty... Ty też.?
- Nie. Wszystko oprócz mnie.
- A to niech znika w cholerę. '
|
|
 |
Piękny zimowy dzień. To wtedy zapytałeś mnie:
Czy spędzimy razem resztę życia ?
Moje oczy odpowiedziały za mnie. Tak, Najdroższy.
Stałam tam jak wryta widząc:
Twe ciepłe brązowe spojrzenie,
Nie było uśmiechu na Twej twarzy,
A jednak biła od Ciebie radość.
Nigdy nie zapomnę Twej postaci w tym pięknym dniu.
|
|
 |
– zmieniłeś się.
– ty też przytyłaś.
|
|
 |
kiedyś po prostu podszedł.
złapał mnie za rękę.
położył ją sobie na lewej piersi.
spytał:
'Czy tak bije serce kogoś, kto bajeruje?'
|
|
 |
To ma być przyjaźń!? Z takim całowaniem!?
|
|
 |
-co mam powiedzieć, żebyś tu został?
-powiedz: tak.
-na jakie pytanie?
-na każde. pytania wymyślimy później.
|
|
 |
-jak sie robi małe deseczki?
-tak samo jak małe dziewczynki... najpierw rżnie sie te duże ;d
|
|
|
|