 |
|
Choć niewiele, wystarczy właśnie nam...
|
|
 |
|
Kiedy już mnie zranisz usiądę sobie na pobliskim krawężniku z butelką szampana i pluszakiem od ciebie i będę sobie cichutko cierpieć.
|
|
 |
|
I kup jej tego pluszaka i całując jej szyję opowiadaj jak bardzo jej pragniesz. Zabierz na ciastko do cukierni i mów, ze najsłodsza jest ona, a później zdejmując jej bluzkę zacznij opowiadać jakie ciężkie masz życie by wzbudzić w niej litość. Tak rozkochaj ją wykorzystaj i rzuć . Przecież jesteś w tym ekspertem, kochanie.
|
|
 |
|
' Myślisz , że prawdopodobnie umrzesz , chociaż twoja nauczycielka biologii twierdzi , że fizjologiczną niemożliwością jest umrzeć z powodu złamanego serca . '
|
|
 |
|
I wiem , że pachniał jak Paryż , choć nigdy tam nie byłam... ^^
|
|
 |
|
nienaganna od wysokich obcasów po błyszczące loki na głowie
seksowna przez duże S, kobieca przez gigantyczne K
|
|
 |
|
Kiedyś przestanę kłamać, że źle dobrane soczewki są powodem szklanych oczu.
|
|
 |
|
Mam wrażenie, że manekiny wystawowe są bardziej przekonujące ze swoim uśmiechem niż ja.
|
|
 |
|
Jestem wodą wrzącą, setką kreseczek na termometrze, a Ty boisz się ognia. Odchodzisz.
|
|
 |
|
Jak jest? Właściwie nie wiem, staram się znaleźć właściwe słowa, ale nie mam czasu, a może nie mam ochoty przyznawać się przed samą sobą, że to tylko chwilowe różowe okulary które pod wpływem słońca blakną i świat znów staje się szary. Widzę przez mgłę, a mgłę kocham, kocham to co się z niej wyłania. Obrazy, kolory, zamęt.
|
|
 |
|
To tak, jakby ktoś zabrał ci zabawkę,
a potem zwrócił.
Może i będziesz szczęśliwa,
ale to już nie tylko twoja własność. ! :(
|
|
 |
|
Pozostawiłeś jak psa na ulicy
budzącego się w mroźny poranek,
szukającego drogi do domu.
|
|
|
|