 |
Podarowałeś mi coś, co nawet trudno nazwać. Poruszyłeś we mnie coś, o istnieniu czego nawet nie wiedziałam. Jesteś i zawsze będziesz częścią mojego życia.
|
|
 |
|
tak , tak . pokochałam jego - ziomka , który chodził w dresie z jointem przez ulice krzycząc 'jebać policje' , który nawet jak było +25 stopni dawał mi swoją bluzę , bo uznawał , że tylko w niej będę bezpieczna . można tak mówić i mówić .. ale po co ? to i tak bez sensu . / paktoofoonika .
|
|
 |
|
nie jestem zajebiście idealna , popełniam błędy , krzywdzę ludzi , ale kiedy mówię " przepraszam '' lub '' kocham '' mówię serio , a nie kurwa na niby .
|
|
 |
|
w jakiś sposób udało ci sie znaleźć w moim sercu , i wiem że żadna siła cie z niego nie wyciągnie . już na zawsze pozostaniesz w nim w przedziale ' było cudownie ale sie nie udało ' , i wiesz co . będziesz zawsze tam numerem pierwszym , zapamiętam cie jako kogoś kto był cudowny , ale był także pierdolonym egoistą .
|
|
 |
|
każde przejście jego obok mnie wywołuje u mnie niesamowite ciary . zagryzam wargi , ściskam pięści i cofam się . idę w przeciwną stronę , niż iść miałeś . / paktoofoonika.
|
|
 |
|
najważniejsza była obecność , której już dziś nie ma . i wątpię , że jeszcze kiedykolwiek będzie . / paktoofoonika.
|
|
 |
|
wszystko sie zjebało , pojebało , rozpierdoliło .
|
|
 |
|
powiedziałam, że dam sobie radę więc skrupulatnie próbuję udawać, że tak jest ale wróć, wróć teraz, zaraz, już .
|
|
 |
|
ogarnąć się w 15 minut i wyglądać cudownie , wziąć ostatni , duży gryz tosta z dżemem , dać szybkiego buziaka facetowi marzeń z plakatu , wybiec z domu na ulicę nowego jorku , spędzić dzień w pracy , którą będę uwielbiać i wrócić do ciepłego , przytulnego domu .przytulić najsłodszego kota , walnąć się na kanapę włączając telewizor , złapać telefon i odczytać : zaraz będę , wychodzimy do kina skarbie . tak , właśnie tego chcę za 10 lat.
|
|
|
|