 |
masz moją gwarancję, że miarą wygranych jest uśmiech przez łzy
|
|
 |
nic ważniejszego niż to
by budząc się mieć poczucie, że realizujesz to co chcesz
|
|
 |
by nie rezygnować, nie ważne jak bardzo chciałabym upaść na twarz i załamać się
|
|
 |
jeśli kiedykolwiek miałabym opuścić ziemię to chyba tylko przez własną śmierć, bo w głębi serca wiem, że nie ma nic gorszego
|
|
 |
to jest twoja chwila, każda minuta, która próbujesz kurczowo zatrzymać
|
|
 |
casami czujesz się zmęczony, słaby,
a kiedy czujesz się słaby, chciałbyś się poddać.
|
|
 |
będziesz moim początkiem, przebudzeniem i snem
|
|
 |
Tak na prawdę wszystko zależy od nas, możemy walczyć albo się poddać.
|
|
 |
coś o mnie? co noc misiek z którym śpię spada mi na podłogę, co jest bynajmniej wkurzające, bo na prawdę staram się nie rozpychać. nie słodzę herbaty i nie piję kawy. nie lubię też coca coli ani pepsi, ale w ostateczności je wypiję. nie lubię pączków i wolę chleb niż bułkę. przy moim łóżku musi znajdować się lampka nie dalej niż na wyciągnięcie ręki i nawet w dzień wolę mieć zasłonięte zasłony. często odnajduję 'życiową pasję', którą rzucam po kilku dniach i chyba tylko rap nigdy mi się nie znudzi. lubię oglądać bajki. nie lubię za to głupich komediowych seriali, które są żałośnie puste. wszelkim możliwym przedmiotom nadaję własne nazwy i mam pełno małych karteczek na biurku, które mi o wszystkim przypominają. nie przepadam też za kwiatami a od piwa wolę wino. przez godzinę mogę bawić się swoimi paznokciami, jednak jeśli chodzi o makijaż, to sam tusz mi zdecydowanie wystarcza. usypiam ze słuchawkami a w pokoju mam piłkę do nogi, żeby zawsze móc pokopać. to taka mała część mnie. / odpr
|
|
 |
możesz teraz czuć tylko dotyk mej nieobecności na swych
dłoniach, policzkach i tułowiu. może kiedyś nieświadomie
na przystanku nabierzesz w płuca dym nikotynowy, który
przed sekundą wypuściłam ze swych płuc. czysta egzystencja.
|
|
 |
Łatwo się sprzedać, trudniej odkupić.
|
|
 |
nie jestem feministką, ale wypierdalaj szybko stąd / vnm
|
|
|
|