 |
|
gdy starania szły na marne gdy kłopotów znów mnóstwo.
|
|
 |
|
nie da się zaprzeczyć też robiłem złe rzeczy, zachowywać się jak kretyn zdarzyło się niestety.
|
|
 |
|
nic dobrego nie przyniosła mi ta zmiana raczej lipę.
|
|
 |
|
wiem czego pragnę nie zamierzam żyć w kłamstwie, zbyt długo działałem wbrew sobie.
|
|
 |
|
na szacunek zapracujesz tylko mądrymi słowami. szanuj swoje życie bo masz tylko jedno, czaisz?
|
|
 |
|
wspomnisz moje słowa gdy za kilka lat skumasz nikt nie przeżył swego życia tak jak pragnął akurat.
|
|
 |
|
Ty nie bój się miłości w końcu znajdziesz ja dziewucho. tylko rozstań się z tym katem który nazywa cie suką.
|
|
 |
|
piękne podpuchnięte oczy zapłakane masz od rana. zostaw tego chama kobiecino weź się ratuj.
|
|
 |
|
zamiast szczęścia czujesz strach on ma wciąż wkurwioną minę. jest strasznym skurwysynem przecież nie o tym marzyłaś.
|
|
 |
|
może w końcu dostrzeżesz własne błędy nie czyjeś? w końcu przestaniesz walczyć z życiem.
|
|
 |
|
znajdź grupę wsparcia która zechce ci pomóc, bo w pojedynkę trudno nawet bardzo ciężko ziomuś, nie odrzucaj dobrych rad cały świat przeciwko tobie.
|
|
 |
|
wszystkiego nie wiedzieliśmy w zderzeniu z rzeczywistością, dla mnie podły live przeszłością z całą swoją brutalnością.
|
|
|
|